<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>hedgehog.telefony.name</title>
	<atom:link href="http://hedgehog.telefony.name/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>hedgehog.telefony.name</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 01 Jan 1970 01:00:00 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Jak się zabezpieczyć, gdy chcesz sprzedać dobry pomysł??</title>
		<link>?p=18150</link>
		<comments>?p=18150#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 1970 01:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[                                                       [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>                                                            Witam, mam pytanie do ludzi z PR a może i do Prawników, osób które zajmują cię sporządzaniem umów, w których zawiera się klauzule poufności.</p>
<p>Sprawa jest tego typu:<br />
mam &#8220;jak mi się wydaje dwa dobre pomysły&#8221; &#8211; są na moim profilu &#8211; chciałbym je spieniężyć, jednak w naszym kochanym kraju &#8220;szybciej będą chcieli człowieka oszukać i coś sobie przywłaszczyć, niż zapłacić godziwą kwotę za pomysł, który przyniesie 10 krotnie większe zyski.</p>
<p>CO MOŻNA ZROBIĆ BY USTRZEĆ SIĘ I ZABEZPIECZYC PRZED TAKĄ EWENTUALNOŚCIĄ???<br />
                            						<span id="more-18150"></span><br />
<hr />
<p>                                                            jednym ze sposobów jest wysłanie do siebie samego listu poleconego z ofertą zawierającą pomysł skierowaną do danego klienta. W dniu, w którym przekazujecie ją klientowi. Taką kopertę należy przechowywac w szufladzie na wszelki wypadek. Data nadania świadczy o terminie w jakim pomysł przekazaliscie <br />
To taki tańszy, aczkolwiek uznawany sposób</p>
<hr />
<p>                                                            Jak ktoś będzie chciał Cię okraść to żadna umowa nie wystarczy. Po prostu sam musisz zrealizować swój pomysł.<br />
 I nie ma że samemu się nie da!</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Jacek Bień:</strong>Jak ktoś będzie chciał Cię okraść to żadna umowa nie wystarczy. Po prostu sam musisz zrealizować swój pomysł.<br />
 I nie ma że samemu się nie da!</p></blockquote>
<p>Taka dość radykalna ocpja ziejąca pesymizmem i nieufnością może i jest ok, ale w nietórych pomysłach celem jest własnie oferta dla konkretnej firmy, organizacji, osoby i w tym przypadku niestety realizacja takiego pomysłu natrafia na kilka przeszkod.. Hmm odnośnie tego że wszystko da sie zrobić samemu to gratuluje wszechmożności <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> )) ja słyszałem tylko o jednym Mr tam u góry, który wszystko wie i wszystko moze, ale widać się myliłem <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ))) </p>
<hr />
<p>                                                            Spotkałam się z tym, że opisu pomysłu dołącza się  zastrzeżenie, ze nie może być on użyty przez daną osobę &#8211; określając pola eksploatacji. Ale prawda jest taka, że trudno udowodnić komuś, ze np. już wcześniej o tym nie myślał i nie poczynił stosownych kroków ku temu. Z innej strony, zawsze może się oprzeć na Twoim pomyśle i zrobić coś innego a podobnego. </p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Joanna Kosman:</strong> Ale prawda jest taka, że trudno udowodnić komuś, ze np. już wcześniej o tym nie myślał i nie poczynił stosownych kroków ku temu.  </p></blockquote>
<p>Oznaczenie &#8220;Copyright by&#8221; powinno wystarczyć. Jeśli ktoś sobie myślał i czegoś nie zrealizował to jego strata. To właśnie ten ktoś musi Ci udowodnić, ze podjął kroki ku realizacji pomysłu. </p>
<p>Załóżmy, że robisz prezentację pomysłu komus kto ma kasę i może ją zainwestować. Po prezentacji inwestor mówi Ci że: sorry oferty nie przyjmuję. Po 4 miesiącach okazuje się że twój pomysł jest zrealizowany przez tegoż inwestora. Jeśli więc miałeś/aś znaczek &#8220;wszystkie prawa zastrzeżone&#8221; na prezentacji, to właśnie inwestor musi udowodnić, że wcześniej podjął kroki ku realizacji pomysłu, który rzekomo sam stworzył. Każdy sąd będzie po Twojej stronie (oczywiście plik z prezentacją będzie zbadany pod kątem ostatnich modyfikacji i ich autorstwa itd). Najlepiej więc prezentacje wysyłać w PDF:)</p>
<p>Sprawa jest więc dosyć prosta. Tylko, że sporo osób/firm boi się umieszczania informacji o prawach autorskich. Obawa wynika najczęściej z tego, że druga strona może się obrazić bo podejrzewamy ją o coś czego nie ma zamiaru uczynić. Osobiście uważam, że umieszczając informację o prawach zastrzeżonych nie przekraczamy granicy między asertywnością, a podejrzliwością. Business is business. </p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Agnieszka Marta Maruda:</strong>jednym ze sposobów jest wysłanie do siebie samego listu poleconego z ofertą zawierającą pomysł skierowaną do danego klienta. W dniu, w którym przekazujecie ją klientowi. Taką kopertę należy przechowywac w szufladzie na wszelki wypadek. Data nadania świadczy o terminie w jakim pomysł przekazaliscie <br />
To taki tańszy, aczkolwiek uznawany sposób</p></blockquote>
<p>
a data pewna przybijana u notariusza?</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Prot Haładaj:</strong><br />
<blockquote class="quote"><strong>Agnieszka Marta Maruda:</strong>jednym ze sposobów jest wysłanie do siebie samego listu poleconego z ofertą zawierającą pomysł skierowaną do danego klienta. W dniu, w którym przekazujecie ją klientowi. Taką kopertę należy przechowywac w szufladzie na wszelki wypadek. Data nadania świadczy o terminie w jakim pomysł przekazaliscie <br />
To taki tańszy, aczkolwiek uznawany sposób</p></blockquote>
<p>
a data pewna przybijana u notariusza?</p></blockquote>
<p>pro &#8211; orientowałeś się w kosztach tej przyjemności ? <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Kwedo Andrzej Jastrzębski:</strong><br />
<blockquote class="quote"><strong>Prot Haładaj:</strong><br />
<blockquote class="quote"><strong>Agnieszka Marta Maruda:</strong>jednym ze sposobów jest wysłanie do siebie samego listu poleconego z ofertą zawierającą pomysł skierowaną do danego klienta. W dniu, w którym przekazujecie ją klientowi. Taką kopertę należy przechowywac w szufladzie na wszelki wypadek. Data nadania świadczy o terminie w jakim pomysł przekazaliscie <br />
To taki tańszy, aczkolwiek uznawany sposób</p></blockquote>
<p>
a data pewna przybijana u notariusza?</p></blockquote>
<p>pro &#8211; orientowałeś się w kosztach tej przyjemności ? <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>Kilka lat temu potwierdziłem u notariusza podpis dla tych samych celów (równoważnik potwierdzenia daty), o ile dobrze pamiętam, wziął ok. 20PLN, ale cenę wziął z sufitu, bo robił to po raz pierwszy.</p>
<hr />
<p>                                                            Nie jestem prawnikiem &#8211; ale wydaje mi sie, ze copyright nie dotyczy pomyslu &#8211; a jedynie gotowego utworu (czyli na przyklad prezentacji).  Wogole prawna ochrona pomyslu chyba jest zupelnie nie mozliwa &#8211; w stanach mozna opantentowac &#8216;proces biznesowy&#8217; w Europie nie.  Jestem generalnie zdania, ze to bardzo dobrze &#8211; bo spory o to kto pierwszy wpadl na pomysl, kto byl tylko zainspirowany i tak dalej to jest zupelny koszmar.</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Zbigniew Łukasiak:</strong>Nie jestem prawnikiem &#8211; ale wydaje mi sie, ze copyright nie dotyczy pomyslu &#8211; a jedynie gotowego utworu </p></blockquote>
<p>&#8230;&#8221;utrwalonego w postaci materialnej&#8221; według Ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych z lutego 1994r. z późniejszymi zmianami.<br />
<blockquote class="quote">(czyli na przyklad prezentacji).  Wogole prawna ochrona pomyslu chyba jest zupelnie nie mozliwa &#8211; w stanach mozna opantentowac &#8216;proces biznesowy&#8217; w Europie nie.  </p></blockquote>
<p>Tylko urządzenia i sposoby.<br />
<blockquote class="quote">Jestem generalnie zdania, ze to bardzo dobrze &#8211; bo spory o to kto pierwszy wpadl na pomysl, kto byl tylko zainspirowany i tak dalej to jest zupelny koszmar.</p></blockquote>
<p>Jankesi jakoś żyją w tym &#8220;koszmarze&#8221;.<em> <br/><br/><br/>Edycja: dnia 29.01.07 o godzinie 16:03</em></p>
<hr />
<p>                                                            Copyright dotyczy nawet tzw. scenariuszy imprez czy programów i na upartego można je zarejestrować nawet w ZAIKSie <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ))<br />
Mój znajomy rejestruje swoje pomysły i scenariusze programów TV w organizacji w USA &#8211; mogę się dowiedziec, jesli zajdzie potrzeba.<br />
Niebawem powstanie w Polsce organizacja dbająca o własność intelektualną scenariuszy i pomysłow&#8230; Dam znac jak już będę miała konkrety. Na razie mam tylko cynk <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Zbigniew Łukasiak:</strong>Nie jestem prawnikiem &#8211; ale wydaje mi sie, ze copyright nie dotyczy pomyslu &#8211; a jedynie gotowego utworu (czyli na przyklad prezentacji).  Wogole prawna ochrona pomyslu chyba jest zupelnie nie mozliwa &#8211; w stanach mozna opantentowac &#8216;proces biznesowy&#8217; w Europie nie.  Jestem generalnie zdania, ze to bardzo dobrze &#8211; bo spory o to kto pierwszy wpadl na pomysl, kto byl tylko zainspirowany i tak dalej to jest zupelny koszmar.</p></blockquote>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Agnieszka Marta Maruda:</strong><br />
Niebawem powstanie w Polsce organizacja dbająca o własność intelektualną scenariuszy i pomysłow&#8230; Dam znac jak już będę miała konkrety. Na razie mam tylko cynk <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> 
</p></blockquote>
</blockquote>
<p>Czekamy, czekamy więc! Ja na bank będe korzystać!!!!!<br />
Problem podkradania pomysłów w mojej branzy jest powszechny. Agencje boja sie przedstawic nową ofertę klientom, nie wspomne o publikacji nawet na własnej www, bo zaraz pół Polski traktuje ja jako swoją. Sama osobiscie spotkalam sie z własnymi słowami i sformułowaniami na czyjejść broszurze&#8230;</p>
<hr />
<p>                                                            trzymam ręke na pulsie <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Tomasz Michał Roj:</strong><br />
<blockquote class="quote"><strong>Jacek Bień:</strong>Jak ktoś będzie chciał Cię okraść to żadna umowa nie wystarczy. Po prostu sam musisz zrealizować swój pomysł.<br />
 I nie ma że samemu się nie da!</p></blockquote>
<p>Taka dość radykalna ocpja ziejąca pesymizmem i nieufnością może i jest ok, ale w nietórych pomysłach celem jest własnie oferta dla konkretnej firmy, organizacji, osoby i w tym przypadku niestety realizacja takiego pomysłu natrafia na kilka przeszkod.. Hmm odnośnie tego że wszystko da sie zrobić samemu to gratuluje wszechmożności <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> )) ja słyszałem tylko o jednym Mr tam u góry, który wszystko wie i wszystko moze, ale widać się myliłem <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ))) </p></blockquote>
<p>
Nie napisałem że wszystko trzeba zrobić samemu TYLKO samemu realizować własne pomysły.</p>
<hr />
<p>                                                            Tak, tylko niektóre pomysły w założeniu nie biorą pod uwagę opcji samodzielnego wykonania, a są z założenia tylko pomysłami, ideami itp. Stąd własnie problem w ich zabezpieczeniu. <br />
Ciekawi mnie ta organizacja mająca na celu ochronę pomysłów itp. Jak coś się ruszy takiego to będzie super. </p>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hedgehog.telefony.name/?feed=rss2&amp;p=18150</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>jak pozyskać nowych klientów 2</title>
		<link>?p=18100</link>
		<comments>?p=18100#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 1970 01:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[                                                       [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>                                                            Chyba jednak najtańszy i najskuteczniejszy będzie telemarketing, podejrzewam że z niego biorą się &#8220;leady&#8221;, mam rację?<br />
                            						<span id="more-18100"></span><br />
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Maciek Horna:</strong><br />
Chyba jednak najtańszy i najskuteczniejszy będzie telemarketing, podejrzewam że z niego biorą się &#8220;leady&#8221;, mam rację?</p></blockquote>
<p>Jeśli chodzi o stałych klientów to telemarketing jest skuteczny, natomaist stwierdzenie ze nowych klientów mozna tak najłatwiej pozyskać napewno zależy w jakiej branzy.</p>
<hr />
<p>                                                            A ktoś w tym twoim Banku oglądał Glengarry Glen Ross.<em>Edycja: dnia 13.04.07 o godzinie 19:21</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Maciek Horna:</strong><br />
Chyba jednak najtańszy i najskuteczniejszy będzie telemarketing, podejrzewam że z niego biorą się &#8220;leady&#8221;, mam rację?</p></blockquote>
<p>O leady zapytaj Przemka, <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <em>Edycja: dnia 07.04.07 o godzinie 12:14</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Andrzej B.:</strong><br />
A ktoś w tym twoim Banku oglądał Glen Garry Glen Rose. Szefom by się przydało. Jak tu dyskutować, proszę.<br />
A niby tu kreatywnie. Dla samych &#8220;mądrych&#8221;.</p></blockquote>
<p>moze i oglądał ja nie oglądałem, a to co piszę piszę z własnej praktyki. Stałych klientów jeżeli się zachęci telefonicznie to nie ma bata żeby nie przyszli.</p>
<hr />
<p>                                                            Panie Andzreju B!!!</p>
<p>Skoro znasz sie na rzeczy to może podzielisz sie  paroma wskazówkami???????</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Paweł Bereś:</strong><br />
Panie Andzreju B!!!</p>
<p>Skoro znasz sie na rzeczy to może podzielisz sie  paroma wskazówkami???????</p></blockquote>
<p>Ha to nie takie proste. Za dzień szkoleniowy biorę parę tysi, ale nie o to chodzi. Zrozum w końcu, że to rentowny klient wrzuca tą kurę do twojego garnka.<br />
I nawet jak jest głupi to płaci.</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Andrzej B.:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Paweł Bereś:</strong><br />
Panie Andzreju B!!!</p>
<p>Skoro znasz sie na rzeczy to może podzielisz sie  paroma wskazówkami???????</p></blockquote>
<p>Ha to nie takie proste. Za dzień szkoleniowy biorę parę tysi, ale nie o to chodzi. Zrozum w końcu, że to rentowny klient wrzuca tą kurę do twojego garnka.<br />
I nawet jak jest głupi to płaci.</p></blockquote>
<p>
Rozumiem. Podczas pracy, w kontakcie z klientem nie daję mu do zrozumienia,co myslę o nim. Staram sie zawsze jak najbardziej przekonać do siebie i do produktu, który sprzedaję, a przy obsłudze pzbniejszej staram się ułatwiać życie klientom choć nie zawsze jest to łatwe.</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Paweł Bereś:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Maciek Horna:</strong><br />
Chyba jednak najtańszy i najskuteczniejszy będzie telemarketing, podejrzewam że z niego biorą się &#8220;leady&#8221;, mam rację?</p></blockquote>
<p>Jeśli chodzi o stałych klientów to telemarketing jest skuteczny, natomaist stwierdzenie ze nowych klientów mozna tak najłatwiej pozyskać napewno zależy w jakiej branzy.</p></blockquote>
<p>
Fakt, telemarketing jest dobrym pomysłem, przy czym niskomarżowe produkty trudno za jego pośrendictwem sprzedawać. No i rzecz jasna &#8211; co zostało już wspomniane &#8211; nie każda branża, a przynajmniej &#8211; nie każda da się doskonale i płynnie sprzedawać.</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Paweł Bereś:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Andrzej B.:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Paweł Bereś:</strong><br />
Panie Andzreju B!!!</p>
<p>Skoro znasz sie na rzeczy to może podzielisz sie  paroma wskazówkami???????</p></blockquote>
<p>Ha to nie takie proste. Za dzień szkoleniowy biorę parę tysi, ale nie o to chodzi. Zrozum w końcu, że to rentowny klient wrzuca tą kurę do twojego garnka.<br />
I nawet jak jest głupi to płaci.</p></blockquote>
<p>
Rozumiem. Podczas pracy, w kontakcie z klientem nie daję mu do zrozumienia,co myslę o nim. Staram sie zawsze jak najbardziej przekonać do siebie i do produktu, który sprzedaję, a przy obsłudze pzbniejszej staram się ułatwiać życie klientom choć nie zawsze jest to łatwe</p></blockquote>
<p>
fajny temat , zwlaszcza , ze sama zastanawiam sie jak zdobyc klienta na naszym rynku, to wcale nie takie proste jesli nie posiada sie sily persfazji&#8230;najgorszy towar mozna sprzedac jesli sie potrafi..<a rel="nofollow"  href="http://glass.sooner.fg.pl" rel="nofollow">glass.sooner.fg.pl</a> a to moje prace&#8230;moze ktos mi doradzi jak znalesc klienta na witraze?</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p>
fajny temat , zwlaszcza , ze sama zastanawiam sie jak zdobyc klienta na naszym rynku, to wcale nie takie proste jesli nie posiada sie sily persfazji&#8230;najgorszy towar mozna sprzedac jesli sie potrafi..<a rel="nofollow"  href="http://glass.sooner.fg.pl" rel="nofollow">glass.sooner.fg.pl</a> a to moje prace&#8230;moze ktos mi doradzi jak znalesc klienta na witraze?</p></blockquote>
<p>
Temat fajny.<em>Edycja: dnia 15.05.07 o godzinie 19:14</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Leszek Dariusz Salomon:</strong><br />
Hmm&#8230; chyba jednak domokrążący konsultant pożyczkowy. Tzn ktoś kto przedstawiłby się mniej więcej w ten sposób: Dzień dobry, chciałbym umówić się z Państwem na rozmowę dotyczącą możliwości znalezienia dla Państwa najlepszego kredytowania&#8230;Gościa myślę że jednak każdy wpuściłby do domu gdzie przez godzinę szukałby możliwości gdy na oko ich brak&#8230;.</p></blockquote>
<p>To chyba najgorsze z możliwych rozwiązań!!<br />
Dziś to się nie sprawdza i budzi więcej negatywnych jak pozytywnych emocji&#8230;</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Hubert Osiński:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Leszek Dariusz Salomon:</strong><br />
Hmm&#8230; chyba jednak domokrążący konsultant pożyczkowy. Tzn ktoś kto przedstawiłby się mniej więcej w ten sposób: Dzień dobry, chciałbym umówić się z Państwem na rozmowę dotyczącą możliwości znalezienia dla Państwa najlepszego kredytowania&#8230;Gościa myślę że jednak każdy wpuściłby do domu gdzie przez godzinę szukałby możliwości gdy na oko ich brak&#8230;.</p></blockquote>
<p>To chyba najgorsze z możliwych rozwiązań!!<br />
Dziś to się nie sprawdza i budzi więcej negatywnych jak pozytywnych emocji&#8230;</p></blockquote>
<p>kojarzony z drozszymi produktami, zapewniam że wiekszość obywateli woli jednak sie udac do oddziału w celu załatwienia spraw zwiazanych z swoimi finansami.</p>
<hr />
<p>                                                            A może by tak odsunąć większość barier, znichęcających klienta?<br />
Fajnie to zrobił Polbank w sektorze MSP. Paweł nie do ciebie, bo to w kompetencji szefów. Tylko uwaga. <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Andrzej B.:</strong><br />
A może by tak odsunąć większość barier, znichęcających klienta?<br />
Fajnie to zrobił Polbank w sektorze MSP. Paweł nie do ciebie, bo to w kompetencji szefów. Tylko uwaga. <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>jestem za, zmienic tylko trzeba tez świadomośc i przyzwyczajenia, młodsze pokolenie idzie juz tym trendem, ze załatwiamy na telefon. Problem pojawia sie z ludzmi starszymi. Trzeba by faktycznie wyedukowac naród i zaproponowac super produkty</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Paweł Bereś:</strong></p>
<p> jestem za, zmienic tylko trzeba tez świadomośc i przyzwyczajenia, młodsze pokolenie idzie juz tym trendem, ze załatwiamy na telefon. Problem pojawia sie z ludzmi starszymi. Trzeba by faktycznie wyedukowac naród i zaproponowac super produkty</p></blockquote>
<p>
Z drugiej strony trzeba pomyśleć o targecie-do kogo kierujemy ofertę banku.Jak do emerytów/rencistów jak np.Eurobank to tak,ale zobaczcie na sukces mBanku na przykład&#8230;Myślę że bankowość elektroniczna u Nas raczkuje nadal i uderzanie w tą stronę nie jest błędem.Szczególnie że sporo osób ma już konto w mBanku.</p>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hedgehog.telefony.name/?feed=rss2&amp;p=18100</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kreatywne Myslenie 5-6 grudnia</title>
		<link>?p=18050</link>
		<comments>?p=18050#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 1970 01:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[                                                       [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>                                                            Jak obudzić schematy myślowe w budowaniu swojej pozycji na rynku? <br />
Jak sprawić, by w maksymalnie możliwym stopniu wykorzystywać potencjał własnego mózgu?  </p>
<p>Zapraszamy na szkolenie: &#8220;Kreatywne Myślenie 5-6 grudnia 2007, Warszawa</p>
<p>Wiecej informacji: <a rel="nofollow"  href="http://movida.com.pl" rel="nofollow">movida.com.pl</a><br />
                            						<span id="more-18050"></span><br />
<hr />
<p>                                                            <strong>Magdalena Nowacka:<br />
Zapraszamy na szkolenie: &#8220;Kreatywne Myślenie 5-6 grudnia 2007, Warszawa</strong></p>
<p>Płatne czy bezpłatne?</p>
<hr />
<p>                                                            A jest szansa co by było off charge?</p>
<hr />
<p>                                                            szkolenie fajne ale ceny też fajne</p>
<p>2450 + 22% vat do 15 listopada<br />
2800 + 22% vat od 16 listopada</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Paweł Gębicki:</strong><br />
szkolenie fajne ale ceny też fajne</p>
<p>2450 + 22% vat do 15 listopada<br />
2800 + 22% vat od 16 listopada</p></blockquote>
<p> <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  a może tak jakaś zniżka dla goldenline-wców?</p>
<p>Przejrzałam program i faktycznie warto byłoby wziąć udział ..</p>
<hr />
<p>                                                            gdyby to ode mnie zależało&#8230;<br />
w sumie fajny pomysł by dla GL było np za 10% tej sumy <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hedgehog.telefony.name/?feed=rss2&amp;p=18050</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>WSZYSCY!!! Zainteresują Się Pracą z Tobą. 2</title>
		<link>?p=18000</link>
		<comments>?p=18000#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 1970 01:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[                                                       [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>                                                            nie jest łatwo skutecznie wypromować produkt, ostatnio zwróciłem uwagę na reklamę play ze wspaniale grającą panią cyt:&#8221;&#8230;do CZECH to ja mam za darmo&#8230;&#8221; <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <br />
rozmawiając z paroma osobami wszyscy znali i powtarzali ową komiczną scenkę ale nie każdy od razu wiedział dokładnie jakiego operatora dotyczy ta reklama. Gdyby została wyemitowana tylko raz to klapa.<br />
                            						<span id="more-18000"></span><br />
<hr />
<p>                                                            czytając 3/4 wszystkich wypowiedzi i tak powtórzę po niektórych że najlepsza reklama to polecenie przez kogoś innego lub po prostu znajomości, czyli pominięcie procesu promocji. Można ładować miliony w reklamy, promocje, portfolia, plakaty i ulotki a i tak polecenie i znajomości powalają skutecznością wszelkie metody.</p>
<hr />
<p>                                                            Faktycznie reklama sieci komórkowych wydaje się coraz częściej cechować przerostem formy nad treścią.</p>
<p>Jednak być może przygotowana w taki sposób lepiej dociera do nastolatków, często, lubiących rozmawiać i prorównywać reklamy różnych produktów. Wtedy nazwa reklamowanej firmy, ktora nie jest silnie akcentowana, może lepiej docierać do grupy docelowej, a zawarty w spocie żart lub zabawa wywoływać pozytywne skojarzenia, jednocześnie omijając nieświadome negatywne bariery wobec przedmiotu reklamy.</p>
<p>Oczywiście aby móc wypowiedzieć się w sprawie efektywności tych działań powinno się zapoznać z adekwatnymi badaniami.<em>Edycja: dnia 14.07.08 o godzinie 18:19</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Michał Parchimowicz:</strong><br />
czytając 3/4 wszystkich wypowiedzi i tak powtórzę po niektórych że najlepsza reklama to polecenie przez kogoś innego lub po prostu znajomości, czyli pominięcie procesu promocji. Można ładować miliony w reklamy, promocje, portfolia, plakaty i ulotki a i tak polecenie i znajomości powalają skutecznością wszelkie metody.</p></blockquote>
<p>Nie demonizujmy świata aż tak bardzo;-) Rekomendacje robią swoje, lecz nie są jedyną drogą do pozyskiwania klientów. Maciek Budzich słusznie zauważył, że agencje zaczynają sprzedawać swoją wiedzę, chociażby przez rzetelne prowadzenie blogów firmowych. Myślę, że to właśnie może być recepta na sukces w przyszłości.</p>
<hr />
<p>                                                            Grzegorz czy dobrze zrozumiałem ? Wyznacznikiem firmy reklamowej ma być jej blog na jej stronie www ? To znaczy mam przeglądać blogi firmowe by wybrać ten gdzie opisane są największe sukcesy, największe projekty, gdziej jest najwieksza ilość wiedzy ? Czy jak mam to zrozumieć ? Ja nadal będę obstawał przy swojej wizji wyboru opisanej wyżej.</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Paweł Gębicki:</strong><br />
Grzegorz czy dobrze zrozumiałem ? Wyznacznikiem firmy reklamowej ma być jej blog na jej stronie www ? To znaczy mam przeglądać blogi firmowe by wybrać ten gdzie opisane są największe sukcesy, największe projekty, gdziej jest najwieksza ilość wiedzy ? Czy jak mam to zrozumieć ? Ja nadal będę obstawał przy swojej wizji wyboru opisanej wyżej.</p></blockquote>
<p>Rzeczywiście ciut się nie zrozumieliśmy;-) Blog firmowy to po prostu jedna z dróg umożliwiających przekazywanie wiedzy gronu potencjalnych klientów. </p>
<p>Czemu to może pomóc? W przypadku agencji interaktywnych na przykład ukazywaniu coraz to nowych możliwości technicznych i marketingowych Internetu. Klienci przeważnie nie mają czasu na przeszukiwanie ogromnych zasobów sieci chcąc znaleźć odpowiedź na pytanie czy dany typ reklamy tak naprawdę może przynieść wymierne korzyści. Umiejętnie prowadzony blog firmowy powinien po prostu zbierać i przedstawiać informacje, które mogą zainteresować klienta. Nie uważam jednak by kiedykolwiek mógł samodzielnie nakłonić klienta do skorzystania z usług agencji reklamowej. Wiedza w nim zawarta może być jednak atutem przemawiającym na korzyść firmy.</p>
<p>Wizja wyboru o której piszesz jest jak najbardziej słuszna. Pamiętajmy jednak, że oprócz sprzedaży istnieje także branding. Wyniki sprzedaży produktu lub usługi dzięki akcjom promocyjnym mogą w pewnym okresie wzrosnąć. Problem tkwi w tym by ten wzrost nie był jednorazowy. Tutaj pojawia się konieczność budowy marki, która będzie wyróżniała produkt lub usługę na tle konkurencji i zapadnie w pamięć konsumentów. To właśnie może zapewnić długookresowy wzrost sprzedaży w połączeniu z promocjami cenowymi i innymi tego typu zabiegami.</p>
<p>Podstawowym kryterium wyboru agencji była i jest efektywność prowadzonych działań. Blogi firmowe w tym kontekście stanowią wartość dodaną &#8211; pokazują, że agencje dysponują odpowiednim potencjałem wiedzy i umiejętności by podejmować konkretne działania. Sukces jednak leży jak już mówiłem w ich solidnym i efektywnym prowadzeniu. Tego już blog firmowy nie załatwi;-) Myślę więc Pawle, że nasze punkty widzenia mają ze sobą naprawdę wiele wspólnego.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Grzesiek<em>Edycja: dnia 17.07.08 o godzinie 08:35</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Paweł Gębicki:</strong><br />
Grzegorz czy dobrze zrozumiałem ? Wyznacznikiem firmy reklamowej ma być jej blog na jej stronie www ? To znaczy mam przeglądać blogi firmowe by wybrać ten gdzie opisane są największe sukcesy, największe projekty, gdziej jest najwieksza ilość wiedzy ? Czy jak mam to zrozumieć ? Ja nadal będę obstawał przy swojej wizji wyboru opisanej wyżej.</p></blockquote>
<p>
hmm, takie podejście do bloga firmowego (hurra, na blogasku będziemy opisywać swoje cudowne projekty!) to chyba najczęstszy błąd i nie na tym polega idea skutecznych blogów firmowych. Zresztą zerknij na blog Heureki <a rel="nofollow"  href="http://pl.think-a-head.org/" rel="nofollow">pl.think-a-head.org/</a> &#8211; tam naprawdę jest niewiele rzeczy opisujących ich własne projekty. Tak jak mówi poniżej Grzegorz, taki blog to ważny element brandingowy dla agencji, ja co prawda jestem w 100% przekonany że ten blog przyciąga do tej agencji klientów, ale może ktoś z Heureki mógłby tutaj to potwierdzić albo zaprzeczyć?</p>
<blockquote class="quote"><p>&#8230;To znaczy mam przeglądać blogi firmowe by wybrać ten gdzie opisane są największe sukcesy, największe projekty, gdziej jest najwieksza ilość wiedzy ?&#8230;</p></blockquote>
<p>nie, to nie tak działa&#8230; w założeniu masz wiedzieć cały czas taki blog istnieje i czerpać z niego wiedzę, w momencie kiedy będziesz potrzebował agencji do projektu, łatwiej uderzyć z pytaniem do autorów takiego bloga. Ktoś to szuka wykonawcy do swojego projektu i dopiero wtedy trafia na bloga, który na bieżąco śledzi trendy&#8230;hmm, powinien raczej podciągnąć się i zweryfikować swój stan wiedzy &#8211; bo przeciwnym razie łatwiej da się nabrać na hasełka i slogany reklamowe przypadkowej agencji.</p>
<hr />
<p>                                                            Blog jako wartość dodana &#8211; zgadzam sie w 100%. Podobnie jak strony www czy portfolio juz zrealizowanych projektów. To tylko dodatkowa informacja o firmie która wstrzeliła się w target zapełniając niszę, której nikt inny nie wykorzystał. Być moze jest to jednorazowa akcja a być może agencja posiada dobrych specjalistów którzy potrafią sie sprzedać. Dlatego dla mnie najważniejsze jest pytanie &#8211; co czyni różnicę ? Dla mnie różnicą są fakty, które mają konkretne odzwierciedlenie w sprzedaży produktu w porównaniu z ze sprzedażą tego samego produktu sygnowanego inna marką wykreowanego przez inną agencję. </p>
<p>Branding  jest jednym z elementów dobrej kreacji choć czy na dłuższą metę jest dobry ? Tak mi teraz świta reklama plusa wciąż z tymi samymi aktorami do znudzenia. Wiem tylko tyle z tej reklamy że istnieje coś takiego jak Plus a ci aktorzy to jakiś kabaret. Nie zachęciło mnie to ani razu do kupienia Plusa {choć miałem wybór} i nie pamiętam niczego z tych reklam. Jakie w takim razie są wyniki sprzedaży kart SIM w porównaniu do kart SIM np Ery lub Orange ?</p>
<p>Co do blogów to czytając niektórych z tego blogu mam wrażenie że opisują zjawiska znane każdej agencji. Teksty opisuja wykorzystanie psychologii w kreacji brandu. Nic tam nie ma o tym co wyróżnia tą agencję spośród innych. Tego mi tam brakuje. </p>
<p>Przychylam się oczywiście do zadnia Grzegorza że &#8220;Podstawowym kryterium wyboru agencji była i jest efektywność prowadzonych działań.&#8221;</p>
<hr />
<p>                                                            witam<br />
Pewnie, ze ktoś z Heureki mógłby potwierdzić. Tak się składa, że jestem pomysłodawcą <a rel="nofollow"  href="http://www.thinkahead.pl" rel="nofollow">Think-a-Head</a>.</p>
<p>Inwestujemy w niego od ponad 3 lat &#8211; w mojej ocenie z doskonałym skutkiem. Co prawda wymaga mnóstwa pracy (właśnie ze względu na rzetelność i jakość materiałów, które zamieszczamy), ale zwraca się wielokrotnie &#8211; i w zapytaniach od potencjalnych klientów i wydatnie pomagając w PRze agencji i budowie opinii wśród całego otoczenia &#8211; np. firm organizujących konferencje, o których wcześniej Maciej wspomniał.</p>
<p>Kluczem do sukcesu jest to, że blog zawiera treści skierowane bardziej do marketerów niż do ścisłej branży czyli samych agencji konkurencyjnych i to, że jest wpleciony w inne działania promocyjne agencji, nie jest traktowany jak kwiatek do kożucha.</p>
<p>A co do poleceń bezpośrednich &#8211; są bardzo ważne i przynoszą nam wiele zleceń, nad zwiększeniem prawdopodobieństwa polecania też trzeba pracować. Co do umiejętności pokazania efektywności działań &#8211; też zgodzę się, że to rzecz kluczowa. Tylko mylicie chyba formę z treścią. Żeby trafić do swojego targetu (marketerów), trzeba go najpierw zainteresować, ściągnąć uwagę. A na koniec dnia każdy myślący marketer &#8211; a tylko z takimi chcę pracować &#8211; i tak sprawdzi, czy agencja w swoich realizacjach byla skuteczna i uwzględni to w decyzji. Sprawdzi to bez względu na to, czy agencja ma bloga, czy jej jedynym wyróżnikiem jest psia kupa rozdeptana przed wejściem do siedziby.</p>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hedgehog.telefony.name/?feed=rss2&amp;p=18000</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trochę kultury w pracy&#8230;</title>
		<link>?p=17950</link>
		<comments>?p=17950#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 1970 01:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[                                                       [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>                                                            Witajcie!</p>
<p>Chciałbym poruszyć nowy temat:<br />
Kreatywność i Innowacyjność w kulturze pracy.</p>
<p>Może spotkaliście się z zaskakującymi zasadami pracy?</p>
<p>Jak Waszym zdaniem stworzyć kulturę pracy, by wspierała ona kreatywność wśród pracowników?</p>
<p>A może macie jakieś pomysły, nawet i głupie, by urozmaicić każdy kolejny dzień pracy? <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>
Biuro bez ścian? Otwarta przestrzeń?<br />
Stół do bilardowy?<br />
A może kanapa do spania dla każdego na 30min?</p>
<p>Zapraszam do dyskusji.<br />
Stwórzmy Miejsce pracy niczym z Nibylandii <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Z pozdrowieniem,<br />
Piotr<br />
                            						<span id="more-17950"></span><br />
<hr />
<p>                                                            Zacznę z zupełnie innej strony: SZACUNEK. Myślę, że jest podstawą i bardzo dobrze wpływa na kreatywność.:)</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Piotr Janik:</strong><br />
Witajcie!</p>
<p>Chciałbym poruszyć nowy temat:<br />
Kreatywność i Innowacyjność w kulturze pracy.</p>
<p>Może spotkaliście się z zaskakującymi zasadami pracy?</p>
<p>Jak Waszym zdaniem stworzyć kulturę pracy, by wspierała ona kreatywność wśród pracowników?</p></blockquote>
<p>
Jest wiele sposobów&#8230; w tym skutecznych <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <br />
&#8230;strategia to klucz!<br />
<blockquote class="quote">
A może macie jakieś pomysły, nawet i głupie, by urozmaicić każdy kolejny dzień pracy? <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>
Biuro bez ścian? Otwarta przestrzeń?<br />
Stół do bilardowy?<br />
A może kanapa do spania dla każdego na 30min?</p>
<p>Zapraszam do dyskusji.<br />
Stwórzmy Miejsce pracy niczym z Nibylandii <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>
oj, to chyba nie z tej bajki <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
<blockquote class="quote">
Z pozdrowieniem,<br />
Piotr<em>Edycja: dnia 21.01.09 o godzinie 02:40</em></p></blockquote>
<hr />
<p>                                                            podglądnij biura firmy Google gdzieś na świecie.. kiedyś znalazłam te <strong>zdjęcia</strong> w necie.. baaaaardzo inspirują do kreatywnego myślenia.</p>
<hr />
<p>                                                            Poruszam temat klimatu organizacyjnego, w kontekście wyłaniania się kreatywności i innowacyjności włącznie na grupie CLIMATE &#038; ORGANIZATION &#8211; zapraszam: <a rel="nofollow"  href="http://www.goldenline.pl/grupa/klimat-organizacyjny" rel="nofollow">www.goldenline.pl/grupa/klimat-organizacyjny</a></p>
<p>
<a rel="nofollow"  href="http://LetsPlayGames.pl" rel="nofollow">LetsPlayGames.pl</a><em>Edycja: dnia 21.06.09 o godzinie 21:10</em></p>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hedgehog.telefony.name/?feed=rss2&amp;p=17950</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Restaurecje przyszłości 2</title>
		<link>?p=17900</link>
		<comments>?p=17900#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 1970 01:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[                                                       [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>                                                            Wtrące swoje 3 grosze.<br />
miejsce dla niepalących, co ważne odizolowane od palących<br />
czystość<br />
miła obsługa<br />
                            						<span id="more-17900"></span><br />
<hr />
<p>                                                            1) nie zbyt głośno &#8211; za zwyczaj chcemy z kims porozmawiać<br />
2) nie czekać zbyt długo na obsługę (nie mylic z czekaniem na jedzenie), a juz na pewno nie czekac na rachunek<br />
3) obsluga powinna calkowicie obsluzyc klienta i byc elastyczna (np. nie ma problemu jesli klient chce dodatkowe krzeslo, polaczyc stolik itp.) nie ma mowy o tym zeby kelnerka/kelner mowil tekst w stylu: pana/pani stolik obsluguje kolezanka/kolega &#8211; zaraz przyjdzie albo teksty typu: prosze usiasc przy stoliku, zaraz podejdzie kolega i jemu pan zaplaci<br />
4) dobrze poinformowany klient to klient spokojny wiec nalezy informowac ile klient bedzie czekal na zamowione danie<br />
5) latwa rezerwacja stolika (zakladamy ze zawsze bedzie max <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  )<br />
6) kazdy stolik powinien miec idealna lokalizacje a nie &#8220;przy przejsciu&#8221;<br />
7) darmowa szatnia &#8211; nie ma nic bardziej irytujacego kiedy rachunek jest &#8220;porzadny&#8221; a w szatni musze jeszcze zaplacic 2 zl<br /> <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_cool.gif' alt='8)' class='wp-smiley' /> obsluga po podaniu dania powinna wrocic za chwile i spytac czy moze w czyms pomoc. Wbrew pozorom czasami np. nie wiemy jak cos nalezy zjesc albo czegos nam brakuje &#8211; oczywiscie nie chodzi tez o to zeby obsluga byla naratczywa, ale zeby dawala poczucie ze w restauracji jestesmy tylko my <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <br />
9) czasami, zwlaszcza w przypadku dan egzotycznych nie wiemy co zamowic, wiec przydaloby sie zamowienie czegos na sprobowanie (bardzo malej porcji) <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>
pozdrawam,<br />
Andrzej</p>
<hr />
<p>                                                            restauracja &#8220;samoobslugowa&#8221;<br />
przychodzisz ze znajomymi o gotujesz. na miejscu wszytskie konieczne polprodukty obrobione na gotowo, wszelkie mozliwe dodatki/przyprawy/etc<br />
koniecznie szeroka polka win<br />
do tego oczywiscie fachowe wsparcie</p>
<p>Skoro nastala moda na &#8220;homing&#8221; a la Pascal nazwiska nie pomne to dlaczego koniecznie w domu?</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Marcin Bacia:</strong><br />
Mamy wyzwanie. Polecam przeczytanie przyklejonego na górze forum wątku o wynajdywaniu nowego pubu na początek&#8230;</p>
<p>Określamy wstępne zasady:<br />
- na tym etapie wymyślamy pomysły jak najwięcej<br />
- <b>nie oceniamy</b> pomysłów rzucamy w eter (przyjdzie czas a ewaluację)<br />
- budujemy swoje pomysły na pomysłach innych</p>
<p>Pierwsze pytanie pomocnicze (Kuba jeśli pzwolisz):<br />
Co lubimy w restauracjach?<br />
Jakie są 3 kluczowe sprawy które mówią nam że wchodzimy do tej konkretnie restauracji?</p></blockquote>
<p>wystrój<br />
szybkosc podejscia osoby z obslugi-to jesli juz zostalismy kilka chwil;)<br />
rekomendacje znajomych</p>
<hr />
<p>                                                            no dobra.. ale już sie robi troszke masło maslane.. <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <br />
czytajac widze ze głownie podajecie suche informacjie.. ze obsługa miła.. ze wystrój łandy.. itp itd.. <br />
mało zas jest samych konkretnych rozwiazań.. które powodowały by ze takie miejsce wyróżniało by sie od innych.. </p>
<p>
moze teraz napiszmy pomysł na to aby takie miejsce mogło być jedyne w swoim rodzaju.. coś co mogło by je wyróźnić.. </p>
<p>pamietacie wejscie SFINXA (osobiscie nie lubie) ale na pozctku było czymś kompletnie nowym.. ?</p>
<hr />
<p>                                                            Ja bym poszedł w swojskość Polski lokalnej&#8230;<br />
Nazwa: PIWNICZNA IZBA&#8230;<br />
W miastach lokal mieści się w piwnicach kamienic, lub jakichś podstarzałych chałup&#8230;<br />
A na wsiach (przy co ważniejszych drogach) wykorzystałbym stylistykę takich wolnostojących kopulastych piwnic, porośniętych z zewnatrz roślinnością&#8230;<br />
W lato wchodzimy w przyjemny chłód&#8230;<br />
W zimie jakieś palenisko i cudnie ciepło&#8230;</p>
<p>&#8220;W PIWNICZNEJ IZBIE siedzę sam<br />
Nad kuflem pełnym piwa.<br />
Oczyma wodzę tu i tam,<br />
A głowa mi sie kiwa.<br />
Ja nie dbam o czerwony nos,<br />
Ni o to, ze wciąż tyję -<br />
Ja biorę w ręce kufel swój:<br />
I piję, i piję, i piję&#8230;<br />
DO DNA!!!&#8221;<br /> <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <em>Edycja: dnia 06.03.08 o godzinie 08:29</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Magdalena M.:</strong><br />
szybkość + jakość<br />
nawet najlepsza restauracja traci kiedy czekasz na potrawę 30 minut, a nikt wcześniej o tym nie uprzedził.
</p></blockquote>
<p>Moze wystarczy widoczne info nad wejściem:<br />
&#8220;Jeżeli Ci się spieszy, to pięć kilometrow dalej jest Mc Donald&#8217;s&#8221;&#8230;</p>
<hr />
<p>                                                            oświetlenie, muzyka i podział na miejsca dla palących i niepalących</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Michał Merta:</strong><br />
restauracja &#8220;samoobslugowa&#8221;<br />
przychodzisz ze znajomymi o gotujesz. na miejscu wszytskie konieczne polprodukty obrobione na gotowo, wszelkie mozliwe dodatki/przyprawy/etc<br />
koniecznie szeroka polka win<br />
do tego oczywiscie fachowe wsparcie</p>
<p>Skoro nastala moda na &#8220;homing&#8221; a la Pascal nazwiska nie pomne to dlaczego koniecznie w domu?</p></blockquote>
<p>
To wyżej to moim zdaniem kapitalny pomysł. Jak ktoś to zrobi to zarobi.</p>
<p>PS. Jeśli chodzi klucze dla sieci restauracji to ja bym postawił na jakąś sieć &#8220;kanapkowo-lunchową&#8221; czyli idziemy w stronę barów, ale ze &#8220;swoiskim&#8221; jedzeniem. Ta sieć musiałaby się czymś wyróżniać, np.: codziennie inną ofertą promocyjną, jakimiś głośnymi akacjami.<br />
Target różny o różnych porach dnia &#8211; rano kanapki, w ciągu dnia bar kawowy, wieczorem restauracja?<em>Łukasz Kruszewski-Zelman edytował(a) ten post dnia 06.03.08 o godzinie 09:07</em></p>
<hr />
<p>                                                            świetny pomysł!<br />
organizacyjnie trochę karkołomny, ale może kilka &#8217;stanowisk&#8221; i dałoby się&#8230;<br />
jakie możliwości do integracji z drugą ekipą gotujących!<br />
gratulacje!</p>
<hr />
<p>                                                            ważny jest wystrój, <br />
jakieś ekstra przystawki np jak w Meksykanskiej do piwa nachos albo malutkie tacos, <br />
podoba mi sie w greckich resturacjach to, ze mozna dobierac sobie samemu surówki,<br />
lubie tez małe porcje rozmaitego jedzenia -jak w hiszpańskich restuaracjach tapas,</p>
<p>Zniechęcają mnie miejsca, w których są palacze i tym bardziej nie na wydzielonych miejsc dla nich .</p>
<p>Miejsce musi mieć swój &#8221;klimat&#8221; i taką też obsługę.</p>
<hr />
<p>                                                            -Dobra, profesjonalna i miła obsługa,<br />
-Hot Spot,<br />
-Ilość i jakość jedzenia proporcjonalna w stosunku do ceny.</p>
<hr />
<p>                                                            Jakoś nigdy nie paliłem, ale lubię klimat prowincjonalnych knajp, gdzie kłębi się od dymu tytoniowego&#8230;<br />
I gdzie miejscowe pejzony (czyli takie ludzkie elementy miejscowego pejzażu) patrzą na każdego nowo wchodzącego wzrokiem, który mówi: &#8220;witamy sponsora&#8221;&#8230;<br />
Piwo z wkładeczką, fajeczka i goloneczka&#8230;<br />
Fuj&#8230;<br />
I ten głos barmanki, zza kontuaru: &#8220;czego się pcha&#8221; lub &#8220;bez konsumpcji alkoholu nie sprzedajemy&#8221; albo w stronę kuchni: &#8220;schabowy z zestawem dwa razy!&#8221;&#8230;<br />
No ale ja&#8230; prosty drwal jestem&#8230;<br /> <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <em>Edycja: dnia 06.03.08 o godzinie 09:24</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Michał Merta:</strong><br />
restauracja &#8220;samoobslugowa&#8221;<br />
przychodzisz ze znajomymi o gotujesz. na miejscu wszytskie konieczne polprodukty obrobione na gotowo, wszelkie mozliwe dodatki/przyprawy/etc<br />
koniecznie szeroka polka win<br />
do tego oczywiscie fachowe wsparcie</p></blockquote>
<p>• Ja optuję za menu, które umożliwi własne komponowanie potraw.</p>
<p>• Zgoda co do win.</p>
<p>• Ale najważniejsze to to, czy tu mile są widziani wegetarianie. Zważywszy na to, że jest to coraz szersza grupa społeczna (np. u mnie we firmie to już 20% ogólnego narodu, a pracujemy nad nawracaniem kolejnych <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )))) przyszli restauratorzy nie powinni jej ignorować. Tak więc ciekawe, niecodzienne menu bez kotletów sojowych zamiast schabowego.</p>
<p> <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Wojtek M.:</strong><br />
Jakoś nigdy nie paliłem, ale lubię klimat prowincjonalnych knajp, gdzie kłębi się od dymu tytoniowego&#8230;<br />
I gdzie miejscowe pejzony (czyli takie ludzkie elementy miejscowego pejzażu) patrzą na każdego nowo wchodzącego wzrokiem, który mówi: &#8220;witamy sponsora&#8221;&#8230;<br />
Piwo z wkładeczką, fajeczka i goloneczka&#8230;<br />
Fuj&#8230;<br />
I ten głos barmanki, zza kontuaru: &#8220;czego się pcha&#8221; lub &#8220;bez konsumpcji alkoholu nie sprzedajemy&#8221; albo w stronę kuchni: &#8220;schabowy z zestawem dwa razy!&#8221;&#8230;<br />
No ale ja&#8230; prosty drwal jestem&#8230;<br /> <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <em>Edycja: dnia 06.03.08 o godzinie 09:24</em></p></blockquote>
<p>cudowne&#8230;<br />
i te sztuczne kwiatki, ceraty w kratkę na aluminiowych stolikach&#8230;</p>
<hr />
<p>                                                            Zauważyłem, ze ważna, dla wielu z Was, jest: szybkość obsługi&#8230;<br />
Ale też zaczyna Wam się podobać pomysł na knajpę a&#8217;la Adam Skłodowy (znaczy: &#8220;zrób to sam&#8221;)&#8230;<br />
Wspólna zabawa w kuchnię niewiele ma wspólnego z szybkością&#8230;<br />
Bo tworzyć potrawy mozna godzinami&#8230;</p>
<hr />
<p>                                                            A ja chciałbym pójść do takiej restauracji<br />
gdzie moje dzieci miałyby zajecie.<br />
Trudno się wczuć w nastrój <br />
gdy trzeba cały czas ich śledzić.<br />
Moje nie usiedzą na miejscu.</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Elżbieta A.:</strong></p>
<p>cudowne&#8230;<br />
i te sztuczne kwiatki, ceraty w kratkę na aluminiowych stolikach&#8230;</p></blockquote>
<p>Raczej gołe drewniane ławy&#8230;</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Jarosław Mrozek:</strong><br />
A ja chciałbym pójść do takiej restauracji<br />
gdzie moje dzieci miałyby zajecie.<br />
Trudno się wczuć w nastrój <br />
gdy trzeba cały czas ich śledzić.<br />
Moje nie usiedzą na miejscu.</p></blockquote>
<p>Czyli knajpka z wydzielona salką zabaw dla najmłodszych pod czujnym okiem hostessy&#8230;?</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Wojtek M.:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Elżbieta A.:</strong></p>
<p>cudowne&#8230;<br />
i te sztuczne kwiatki, ceraty w kratkę na aluminiowych stolikach&#8230;</p></blockquote>
<p>Raczej gołe drewniane ławy&#8230;</p></blockquote>
<p>
tak też;)<br />
ale i tamten klimacik się jeszcze udaje znaleźć na tzw prowincji</p>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hedgehog.telefony.name/?feed=rss2&amp;p=17900</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyjmę Ucznia na Naukę 7</title>
		<link>?p=17850</link>
		<comments>?p=17850#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 1970 01:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[                                                       [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>                                                            oj Panie Robercie&#8230;</p>
<p>już kiedyś troszkę  pisałem o Pana sposobie autoprezentacji i języku&#8230;</p>
<p>Coraz bardziej jednak przerażają mnie Pana wypowiedzi, a własciwie język. Przepraszam za skojarzenie &#8211; ale język jest typowo &#8220;sekciarski&#8221;. Takim językiem, stylem wypowiedzi posługują się &#8220;mentorzy w grupach zamkniętych&#8221;. <br />
I jeszcze potencjał energetyczny, metody niezawodne itd&#8230;</p>
<p>Panie Robercie, może się mylę &#8211; jeśli tak to proszę rozważyć styl komunikacyjny. Dla mnie np. jest przerażający (no może po prostu nie mam odpowiedniego bagażu energetycznego&#8230;), ale i ciekawy (ale to raczej ciekawość badacza, obserwatora)</p>
<p>pozdrawiam<br />
                            						<span id="more-17850"></span><br />
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Michał K.:</strong><br />
No dobra, zakładamy że mamy potencjalnego X i co dalej?</p></blockquote>
<p>
Dla potencjału X szukamy celu X to znaczy potencjał musi odpowiadać celowi <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  &lt;=&gt;  tłumacząc na język prosty cel i potencjał muszą być komplementarne <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Robert Mikołajek:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Michał K.:</strong><br />
No dobra, zakładamy że mamy potencjalnego X i co dalej?</p></blockquote>
<p>
Dla potencjału X szukamy celu X to znaczy potencjał musi odpowiadać celowi <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  &lt;=&gt;  tłumacząc na język prosty cel i potencjał muszą być komplementarne <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>
Myślałem, że do tego już doszliśmy. Mamy X i mamy cel X. Co teraz? <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Andrzej Bojanowski:</strong><br />
oj Panie Robercie&#8230;</p>
<p>już kiedyś troszkę  pisałem o Pana sposobie autoprezentacji i języku&#8230;</p>
<p>Coraz bardziej jednak przerażają mnie Pana wypowiedzi, a własciwie język. Przepraszam za skojarzenie &#8211; ale język jest typowo &#8220;sekciarski&#8221;. Takim językiem, stylem wypowiedzi posługują się &#8220;mentorzy w grupach zamkniętych&#8221;. <br />
I jeszcze potencjał energetyczny, metody niezawodne itd&#8230;</p>
<p>Panie Robercie, może się mylę &#8211; jeśli tak to proszę rozważyć styl komunikacyjny. Dla mnie np. jest przerażający (no może po prostu nie mam odpowiedniego bagażu energetycznego&#8230;), ale i ciekawy (ale to raczej ciekawość badacza, obserwatora)</p>
<p>pozdrawiam</p></blockquote>
<p>Najlepiej szukać języków kompatybilnych a do tego nadajników i odbiorników o tym samym zakresie nadawania i odbioru i tak jest najlepiej w życiu dla nas i innych =&gt; kiedy nie wchodzi w transmisje do których nie jesteśmy przygotowani.</p>
<p>Co do języka &#8220;sekciarki&#8221; to proszę  się nie wypowiadać w ogóle tylko proszę iść i  się douczyć najlepiej w jakiejś dobrej szkole np HBS lub innych renomowanych uczelniach na świecie, tak będzie najlepiej a potem wrócić i coś wnieść do dyskusji poza &#8220;ó&#8221;, &#8220;ż&#8221;.</p>
<p>To na tyle żegnam<br />
Wujek dobra rada</p>
<p>ps. socjologia w Łodzi to stanowczo za mało jak widać <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> (((((( i widać, że profesorstwo  ma tam jeszcze dużo do zrobienia skoro tak źle ukształtowani ludzie opuszczają kierunek zwłaszcza socjologię nie do pomyślenia kiedyś w ogóle.</p>
<p>to sobie proszę przeczytać a potem dyskutować i lepiej jako <b>Trener</b> niech się Pan nie przedstawia :</p>
<p><a rel="nofollow"  href="http://www.aktyka.pl/shop.php?tytul=Fizjologia_czcowieka_z_elementami_fizjologii_stosowanej_i_klinicznej_wyprzedaN_&#038;a=opis_prod&#038;id=832003020X&#038;categorie=25" rel="nofollow">www.aktyka.pl/shop.php?tytul=Fizjologia_czcowie&#8230;</a><em>Edycja: dnia 02.06.07 o godzinie 16:45</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Michał K.:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Robert Mikołajek:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Michał K.:</strong><br />
No dobra, zakładamy że mamy potencjalnego X i co dalej?</p></blockquote>
<p>
Dla potencjału X szukamy celu X to znaczy potencjał musi odpowiadać celowi <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  &lt;=&gt;  tłumacząc na język prosty cel i potencjał muszą być komplementarne <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>
Myślałem, że do tego już doszliśmy. Mamy X i mamy cel X. Co teraz? <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>
No jaki cel mamy <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            No X sobie ubzdurał, że dla dobra ludzkości wymyśli lek na &#8220;nieuleczalną chorobę&#8221;, ale niewiele wie o medycynie &#8230;</p>
<hr />
<p>                                                            To badamy jego potencjał w tym zakresie <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  metodami tak zwanej analizy abstrakcyjnej <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  i wiemy w 10 minut do czego się nadaje a do czego nie i np zamiast leku mówimy że opracuje najnowsze bandaże ale leku nie bo to dla kogoś innego przeznaczone <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>To my mu musimy wyznaczyć kierunek <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            A jeśli chcemy mieć lek to szukamy dalej tego co lek odkryć może <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            A jak stwierdzić, czy on wymyśli lek, bandaże, czy skafander kosmiczny? A może weźmie kase i ucieknie na karaiby?</p>
<hr />
<p>                                                            Jednostka ludzka w polu utrzymywana jest przez trzy siły lub parametry jak kto woli, pochodzenie, posiadanie, wykształcenie.</p>
<p>Ale zmienić możemy tylko dwa parametry w tej naszej zabawie jest podobnie, parametrów z czasów przeszłych zmienić nie możemy, reasumując niekiedy jednostka musi sobie wymyślać to co jest potencjalnie możliwe <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            pochodzenie &#8211; czyli genetyka + wychowanie?<br />
posiadanie &#8211; czyli umiejętności i wiedza? czy bardziej materialne?<br />
wykształcenie &#8211; schematy myslenia?</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Michał K.:</strong><br />
A jak stwierdzić, czy on wymyśli lek, bandaże, czy skafander kosmiczny? A może weźmie kase i ucieknie na karaiby?</p></blockquote>
<p>
Trzeba poznać sztukę analizy abstrakcyjnej tak ładnie nazwaną &#8220;Sztuką czytania obrazów&#8221; i jak tę zdolność opanujemy to niema mowy o pomyłce <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Dlatego tak polecałem książkę &#8220;Charaktery rozumów ludzkich&#8221; Wiszniewskiego PWN.</p>
<p>No ale muszę się powtarzać bo Michał chce bez wysiłku do nieba <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Michał K.:</strong><br />
pochodzenie &#8211; czyli genetyka + wychowanie?<br />
posiadanie &#8211; czyli umiejętności i wiedza? czy bardziej materialne?<br />
wykształcenie &#8211; schematy myslenia?</p></blockquote>
<p>pochodzenie &#8211; czyli genetyka + wychowanie =&gt; plus reprogramacja właściwych algorytmów (czyli takiego HI Biosa) to re programuje matka, i czas jaki jest potrzebny by jej mózg  musiał wyprodukować odpowiedni bios to średnio około 25 do 30 lat.  Inaczej by przebudować własny BIOS trzeba poświeci niekiedy 20 lat.</p>
<p>Tyle siedzieli mnisi nim doznali oświecenia np przed ścianą <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jest to okres do urodzenia kobiety do urodzenia pierwszego dziecka <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  na którym BIOS ZOSTANIE ZREPROGRAMOWANY<em>Edycja: dnia 02.06.07 o godzinie 16:29</em></p>
<hr />
<p>                                                            I tu mi się coś nie podoba, bo kobiety mają dużo mniejszą elastyczność programowania w trakcie tych 25 czy 30 lat niż mężczyźni, stąd pokoleniowość patologii. Więc ten nasz BIOS ma tak na prawdę miliony lat i tylko odrobinkę się zmienia od tamtej pory, na poziomie kodu nadal są te same instynkty. I priorytety też się niezbt zmieniają. A samoreprogramacja zależy chyba od elstyczności i dla każdego może być różna <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A do nieba &#8230; w jakim sensie? <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            No a wracjąc do naszego zagadnienia jak to robimy =&gt; robimy to podobnie jak rolnik co sieje zboże.</p>
<p>Kiedy już mamy nasze nasionko sparametryzowane umieszczamy je w odpowiedniej ziemi czyli w odpowiedniej przestrzeni i rośnie samo rośnie jak na drożdżach.</p>
<p>Nie musimy robić nic w takim przypadku gdyż zachodzi łańcuchowa reakcja kuli śnieżnej <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Michał K.:</strong><br />
I tu mi się coś nie podoba, bo kobiety mają dużo mniejszą elastyczność programowania w trakcie tych 25 czy 30 lat niż mężczyźni, stąd pokoleniowość patologii. Więc ten nasz BIOS ma tak na prawdę miliony lat i tylko odrobinkę się zmienia od tamtej pory, na poziomie kodu nadal są te same instynkty. I priorytety też się niezbt zmieniają. A samoreprogramacja zależy chyba od elstyczności i dla każdego może być różna <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A do nieba &#8230; w jakim sensie? <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>
Chłopie kobiety mają taki potencjał w tych sprawach, że szczęka by ci opadłą. Kapłani starożytni już dawno to odkryli dlatego kobiety były odsuwane od nauki  dlatego, że kobiety te nasze w momencie kiedy osiągają przewagę stają się bezwzględne <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>A   ten potencjał związany jest z naturalną zdolnością do pracy w większych zakresach obciążenia procesami zwanymi w skrócie myślenie inteligentne <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Bo ich mózg musi myśleć za dwie osoby kiedy mają płód w łonie <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  dlatego po ciąży sa bardziej dojrzalsze i szybciej myślą bo mózg uzyskał pełną synchronizację wszak 9 miesięcy się trenował non stop <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A jak się jeszcze w tym okresie wezmą za jakąś dziedzinę naukowa np i synchronizują dwie półkule pod np medycynę to dopiero mają wydajność i wydolność na pracy na tym odcinku <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <em>Edycja: dnia 02.06.07 o godzinie 16:43</em></p>
<hr />
<p>                                                            Przeczytaj tę książkę co ci podałem na pewno nie stracisz jest to seria Biblioteka Klasyków Psychologii PWN <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Robert Mikołajek:</strong><br />
Przeczytaj tę książkę co ci podałem na pewno nie stracisz jest to seria Biblioteka Klasyków Psychologii PWN <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>
Mam tę książkę, tylko w tej chwili nie mam czasu &#8230; po sesji.</p>
<hr />
<p>                                                            Ok w takim razie na razie żegnam <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            Tu jest troszkę o tej książce:</p>
<p><a rel="nofollow"  href="http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82upota" rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82upota</a></p>
<p>Książka wydaje się interesująca, aczkolwiek troszkę stareńka <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_surprised.gif' alt=':o' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>Pozdrawiam dyskutantów</p>
<p>Małgorzata</p>
<p>ps. Najbardziej podobał mi się w tej dyskusji wątek o kobietach <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_surprised.gif' alt=':o' class='wp-smiley' /> )))</p>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hedgehog.telefony.name/?feed=rss2&amp;p=17850</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Teoria a praktyka 2</title>
		<link>?p=17800</link>
		<comments>?p=17800#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 1970 01:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[mareksy mareksy:
Oczywiscie sie boj, bo ja jestem Zboj   i zaden tam wrazliwiec &#8211; twardy jestem jak Roman Bratny  
Nie zasłaniaj sie Kreatywnymi:P
                            						

   [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="quote"><p><strong>mareksy mareksy:</strong><br />
Oczywiscie sie boj, bo ja jestem Zboj <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  i zaden tam wrazliwiec &#8211; twardy jestem jak Roman Bratny <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>Nie zasłaniaj sie Kreatywnymi:P<br />
                            						<span id="more-17800"></span><br />
<hr />
<p>                                                            Kiedys widzialem taka tabliczka z napisem na furtce: &#8220;Psy, ktore szczekaja, nie gryza &#8211; ja nie szczekam.&#8221;</p>
<hr />
<p>                                                            &#8230;a On nie gryzie:P</p>
<hr />
<p>                                                            A to ciekawe jest co mowiecie, ja staram sie szukac ludzi ktorzy wystaja ponad przecietnosc, ale ogolnie wiadomo ze budowanie zespolu lub jego uzupelnianie nowymi czlonkami nie moze tylko sie opierac na takich ludziach gdyz sa to wyjatki.</p>
<p>Nigdy by mi nie przyszlo do glowy bac sie zatrudniac takich ludzi, w moim fachu to wlasnie jedna z cech ktorej szukam u ludzi. Im bardziej niezlazny kreatywny jest czlowiek ale rowniez potrrafiacy spolrpacowac z ludzmi tym lepiej dla mnie. </p>
<p>Szukam ludzi madrzejszych ode mnie, takich ktorzy rowniez jesli keidys beda zatrudniac beda robic to samo zatrudniac jeszce madrzejszych od siebie &#8211; bo tylko w ten psosob firma bedzie sie rozwijac <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jesli zatrudniam madrzejszych i lepszych ludzi ode mnei od razu mam mniej problemow z wdrozeniem ich do pracy, wiem ze szybciej dojda do wysokiego poziomu i szybciej &#8211; &#8220;zejda z mojej glowy&#8221; ze tak to brzydko powiem.</p>
<p>Wiec zycze Wam tego samego szukajcie i zatrudniajcie ludzi o niebo lepszych od siebie <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdr.</p>
<p>Szymon</p>
<hr />
<p>                                                            Dziekuje Szymon za naprostowanie tej dyskusji, bo juz tu nawet co-po-nie-ktorzy (nie wskaze palcem, Aga i Tadek, no Ty mareksy tez ostro dajesz <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  szczekac i gryzc zaczeli jak nie przymierzajac krowa bez mleka <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> !</p>
<p>Slusznie prawisz, dobry manager zatrudnia takich ludzi, jak piszesz, by sam nie mial roboty i to stara prawda. Zly manager bedzie sie bal &#8220;poderwania&#8221; przez podwladnych stolka, na ktorym siedzi, bo zna swoje umyslowe mielizny (nie sciemniajmy, kazdy zna siebie w glebi duszy, nawet jesli &#8220;znawstwo&#8221; nie jest uswiadomione). Dobry manager wie, ze utrata stolka to poczatek nowej przygody, zly wie, ze to koniec bajki.</p>
<p>Gdyby wiecej bylo tak myslacych managerow, moze nie mialbym takiej awersji do znormalizowanej i zorganizowanej &#8220;czasoprzestrzeni&#8221; miejsc pracy w pl? A tak na razie sobie wystaje w tlumie na metr dziewiecdziesiat i nic <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> <em>Edycja: dnia 24.07.07 o godzinie 18:07</em></p>
<hr />
<p>                                                            &#8216;Dobry&#8217; i &#8216;myslący&#8217; Manager to Manager bez kompleksów przysłaniających mu wszystko poza własnym ego. Z opisu wynika, że takim jest Szymon, bo docenić wiedzę podwładnych nie każdy potrafi.<br />
Gruss</p>
<hr />
<p>                                                            Tez sie zgadzam z Szymonem. Mysle, ze ten punkt widzenia  nie jest tak powszechny, ale zastosowany daje naprawde wspaniale wyniki.</p>
<p>Masz racje Szymon mowiac: &#8220;szukac ludzi ktorzy wystaja ponad przecietnosc, ale ogolnie wiadomo ze budowanie zespolu lub jego uzupelnianie nowymi czlonkami nie moze tylko sie opierac na takich ludziach gdyz sa to wyjatki&#8221;- tez mam problem ich znalezc.<br />
Ale skoro Ty znajdujesz dodaje mi to nadzieji.</p>
<hr />
<p>                                                            Witajcie, </p>
<p>Trudno znalezc takich to rpawda, ale najwiecej satysfakcji daja wlasnie tacy ludzie ktorzy sa w stanie przenosic gory razem z zespolem a do takich zadan trzeba miec kilku wyrastajacych ponad przecietnosc <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>pozdrowienia</p>
<p>Szymon</p>
<hr />
<p>                                                            Chyba, że wystając ponad przecietność widzą wcześniej, co się święci,  i już dawno wyjechali, co Tadek?</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>mareksy mareksy:</strong><br />
Chyba, że wystając ponad przecietność widzą wcześniej, co się święci,  i już dawno wyjechali, co Tadek?</p></blockquote>
<p>
Mysle, ze wielu jeszcze zostalo, ale pochowali sie gdzies po katach i czekaja na lepsze czasy. Trzeba ich stamtad powyciagac.</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Tadeusz Fojt:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>mareksy mareksy:</strong><br />
Chyba, że wystając ponad przecietność widzą wcześniej, co się święci,  i już dawno wyjechali, co Tadek?</p></blockquote>
<p>
Mysle, ze wielu jeszcze zostalo, ale pochowali sie gdzies po katach i czekaja na lepsze czasy. Trzeba ich stamtad powyciagac.</p></blockquote>
<p>
Tu niestety nie pomogę, ja wyjechałem, więc nie jestem dobrym arbitrem <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            Znaleźć ludzi utalentowanych wcale nie jest tak trudno, wystarczy się rozejrzeć dookoła. A co powiecie na wychowywanie najlepszych? Zamienianie osób przeciętnych w nieprzeciętne?</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Michał K.:</strong><br />
Znaleźć ludzi utalentowanych wcale nie jest tak trudno, wystarczy się rozejrzeć dookoła. A co powiecie na wychowywanie najlepszych? Zamienianie osób przeciętnych w nieprzeciętne?</p></blockquote>
<p>
Ooooh Michal, zmienianie przecietnych w nieprzecietnych! To ja juz moze lepiej pozostane przy szukaniu nieprzecietnych.</p>
<p>Wiele lat probowalem to robic (zmieniac przecietnych w nieprzecietnych)&#8230; i jaki byl tego rezultat? Gdy nasze kontakty sie rozluznily, wiekszosc z nich wrocila do przecietnosci. A co ciekawe, nieprzecietni, ktorzy tez tam byli, ale nie wiedzieli o tym, ze sa nieprzecietni poszli dalej &#8211; odkryli swoja nieprzecietnosc i wykorzystali swoje umiejejetnosci i talenty, zeby zmienic swoje zycie.</p>
<p>Pewne jest, ze tak naprawde szukanie nieprzecietnych moze sie okazac czyms w rodzaju sita, gdzie wrzucam wszystkich bez wyjatku, i na ktorym pozostana po przecedzeniu tylko nieprzecietni, jak i ci, ktorzy wczesniej o tym nie wiedzieli, ze w gruncie rzyczy wastaja ponad przecietnosc. </p>
<p>Praca z takimi osobami i obserwowanie jak rosna, sprawia naprawde radosc i daje satysfakcje.<br />
Natomiast praca z przecietnymi to syzyf i zmarnowany czas.</p>
<hr />
<p>                                                            Uważam, że każdy ma potencjał w jakimś kierunku. Jeden może mieć talent do zarządzania, inny do matematyki, a jeszcze ktoś inny może być świetnym złodziejem. Problem w tym, że nie każdego z nich potrzebujemy i nie w każdym potrafimy rozwinąć właśnie jego talent. Stąd konieczność doboru odpowiednich ludzi do odpowiednich zadań <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            Tak, ale nie kazdy chce swoj potencjal w pelni wykorzystac. </p>
<p>Za przecietnych uwazam tych, ktorzy nawet w swojej dziedzinie, w tym, co juz potrafia zadowalaja sie przecietnymi wynikami i nie posiadaja wystarczajacej motywacji, aby sie wybic ponad przecietnosc i doskonalic swoje umiejetnosci. Nie mowiac juz o nabywaniu nowych.</p>
<hr />
<p>                                                            a moze nieprzecietnosc, to wlasnie przecietnosc;-) teraz prawie kazdy chce byc osobowoscia&#8230;</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Michał K.:</strong><br />
Znaleźć ludzi utalentowanych wcale nie jest tak trudno, wystarczy się rozejrzeć dookoła. A co powiecie na wychowywanie najlepszych? Zamienianie osób przeciętnych w nieprzeciętne?</p></blockquote>
<p>
Zapachnialo eugenika &#8211; nauka juz dawno odeslana na swoje miejsce, choc czasem sie odradza, jak w Australii, czy Nowej Zelandii, co mnie akurat nie dziwi, mama czytala mi bajki o smoku z odradzajacymi sie glowami <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> , wiec wiem, ze taka to juz cecha hydry <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            Z eugeniką? lol <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Po pierwsze, wychowywanie &#8211; Z DEFINICJI &#8211; z eugeniką nie ma nic wspólnego. <br />
Po drugie, eugenika nie jest nauką.<br />
Po trzecie, ma się świetnie i kwitnie. </p>
<p>NC<em>Edycja: dnia 25.07.07 o godzinie 17:36</em></p>
<hr />
<p>                                                            Moze z ta eugenika to nie jest taki zly pomysl. Moze lepiej zaczac produkowac takich, niz ich szukac? <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> ))</p>
<hr />
<p>                                                            &#8216;produkować&#8217; brzmi dumnie:)</p>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hedgehog.telefony.name/?feed=rss2&amp;p=17800</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak panować nad ludźmi konfliktowymi ? 2</title>
		<link>?p=17750</link>
		<comments>?p=17750#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 1970 01:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Anna R.:
Kto to jest człowiek konfliktowy i z jakiego powodu stwarza konflikty??
Większość takich osób ma głębokie kompleksy, jest z siebie niezadowolona, niespełnia się w życiu, dlatego, żeby zostać zauważonym wpada w zamknięte koło złości i agresji do &#8220;całego świata&#8221;.
To smutne ale prawdziwe. Jak zapanować nad takimi osobami?
Dagmara stwierdziła 
&#8220;uświadomienie delikwentowi jak to ma działać i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="quote"><p><strong>Anna R.:</strong><br />
Kto to jest człowiek konfliktowy i z jakiego powodu stwarza konflikty??</p>
<p>Większość takich osób ma głębokie kompleksy, jest z siebie niezadowolona, niespełnia się w życiu, dlatego, żeby zostać zauważonym wpada w zamknięte koło złości i agresji do &#8220;całego świata&#8221;.<br />
To smutne ale prawdziwe. Jak zapanować nad takimi osobami?<br />
Dagmara stwierdziła <br />
&#8220;uświadomienie delikwentowi jak to ma działać i gdzie jest granica. Delikwent albo to akceptuje &#8211; albo ryzykuje&#8230; trudno &#8211; jego wybór..&#8221;</p>
<p>i zgadzam się z nią, że trzeba ludziom powiedzieć,że stwarzają sztuczne, niepotrzebne konflikty (bo w całej złości do świata i samych siebie oni tego nie widzą).<br />
Inteligentny, myślący pracownik opanuje się a furiata (z głębokimi wewnętrznymi problemami) trzeba skierować do psychologa, albo zwolnić.<br /> <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p></blockquote>
<p>
jednak, czy nie jest to zamkniete kolo?&#8221;?? czy w ten sposob nie idziemy po najmniejszej lini oporu, pozbywajac sie po prostu kogos?? nie wiem, moze zyje w zacofaniu albo uludzie ale jednak wydaje mi sie ze rola manadzera polega na rozwiozywaniu takich &#8220;sytuacji&#8221; i pomocy takim osobom a nie od  razy &#8230; podziekowanie czy tez jak dagmara to ujela &#8220;na zbity pysk&#8221;. z tego co mnie zawsze uczono i z tego co zaobserowalem u najlepszych manadzerow polskich jak i swiatowych, to wlasnie to, ze maja, albo mieli takie zgnile jablko w zespole, ale poprzez umiejetne kierowanie, zarzadzanie jak i szkolenie (co jest nieodzownymi atrybutami manadzera) potrafia sobie z tym poradzic, bez siegania do ostatecznej broni. bo jak na razie mile panie, wyglada mi to na zrzucenie bomby na Hiroszime i Nagasaki ktore i tak nie potrafia sie obornic, ale trzeba im pokazac kto tu rzadzi za wszelka cene. (ujjj te polskie biznesswomen ale sa ostre):))) pogodnego dnia i do pogadania jutro (jak sie wyspie bo juz oczeta mi sie kleja niezmiernie).<br />
Marcin<br />
                            						<span id="more-17750"></span><br />
<hr />
<p>                                                            Marcinie, nie linia jest najmniejsza, a opór. Po linii najmniejszego oporu <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ))</p>
<p>Niestety, często jest tak, ze brutalna walka konkurencyjna nie daje  czasu i możliwości.</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Filip Krauze:</strong><br />
Kiedyś czytałem pewną bardzo fajną książkę na temat unikania konfliktów i wychodzenie z tego typu opresji.</p>
<p>W książce było dokładnie wytłumaczone na jakiej zasadzie działa umysł człowieka konfliktowego. </p>
<p>Otóż według autora ludzie ze skłonnościami do konfliktów mają zaburzone poczucie własnej wartości. Nie mają szacunku i mówiąc potocznie &#8220;miłości&#8221; do samego siebie dlatego oczekują że będą dostawać szacunek i &#8220;miłość&#8221; od świata zewnętrznego. Kiedy go nie dostają reagują strachem. Boją się że ktoś zabierze im szacunek w oczach otoczenia przez co sami ze sobą poczują się gorzej dlatego reagują strachem która zazwyczaj przejawia się agresją czyli konfliktem.Przeczytałem również że ludzie ci również często mają skłonności np do plotkowania albo wyśmiewania otwarcie cudzych błędów.</p>
<p>Według autora najłatwiejszy sposób żeby wyjść z konfliktu to dać im to czego pragną czyli szacunek. Dobrym przykładem może być wypowiedz Pana Tadeusza o osobach która oczekują ciągłych podziękowań nawet za najbłahsze rzeczy. Schemat podobny. Brak podziękowań czyli pochwały zaburza ich poczucie własnej wartości. Reagują konfliktem czyli agresją ze strachu przed utratą szacunku w oczach świata.</p>
<p>Proste rozwiązanie podziękować im i wszystko w ich głowach wraca do normy.Dlatego najprostsze rozwiązanie to okazać takim ludziom szacunek i wszystko wraca do normy. Dlatego zasada policz do 10 zanim coś powiesz jest bardzo trafiona w tej sytuacji.</p>
<p>Ja stosuję tą zasadę i polecam ją wszystkim.</p>
<p>pozdrawiam serdecznie<br />
f.</p></blockquote>
<p>
TAKIE podchodzenie do konfliktow niewiele wg mnie zmienia. Uspokaja sytuacje na chwile, ale to regularnie bedzie dzialac. Jezeli ktos ma zaburzone poczucie wlasnej wartosci i problemy sam ze soba &#8211; tego kogos trzeba poprostu nakierowac na rozwiazanie tego problemu. Rozwiazanie zaproponowane powyzej jest leczeniem ciagle bolacego zeba za pomoca tabletki przeciwbolowej&#8230;</p>
<hr />
<p>                                                            pozbywanie się pracownika, moim skromnym zdaniem, to łatwe rozwiązanie.<br />
spójrzmy na furiata &#8211; w sensie szybkich reakcji na bodziec [tak to rozumiem], osoba ta szybko odreagowuje stres, potem pozbywa się go [tak rozumiem furiata i to ważne dla dalszej części wypowiedzi],<br />
furiat szybko pozbywa się emocji, potem one opadają i nie trzyma ich w sobie.<br />
ja bym się bała pracownika, współpracownika, który nie odreagowuje stresu, który trzyma go w sobie, wykonuje swoją pracę efektywnie ale mniej efektywnie, &#8230; ale on nie rodzi konfliktów w grupie &#8211; on ma konflikt w sobie i stargane nerwy. jest zagrożeniem sam dla siebie &#8211; i co na to &#8220;HaeRowcy&#8221;?<br />
kolej na tego furiata &#8211; moje metody są takie:<br />
- rozmawiać, rozmawiać, odwracać uwagę, zmieniać zajęcia &#8211; role grupowe, prosić o pewne rzeczy, które nauczą go empatii &#8230;&#8230;<br />
- hamować [na każdego jest inna metoda] np. gdy grupa coś ustala warto czasem przy głosie tej osoby zadecydować o demokratycznym rozwiązaniu problemu, z uzupełnieniem o niektóre pomysły potem po przemyśleniu,</p>
<p>podkreślam &#8211; jestem przeciwna zwalnianiu, a więc może rozmowa informacyjna &#8221; to robisz dobrze&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.., gdy działasz tak i tak dekoncentrujesz się, bo Twoje wyniki stają się słabsze [przykład], &#8230;&#8230;., gdy działasz tak i tak to deorganizaujesz pracę grupy &#8230;&#8230;&#8230;..[przykład[, Twoje wnioski i zachowanie bywa pożyteczne, bo wywołuje emocje, ale nie pozwalas zich oczyścić ..." , przyznaję, że nie jestem specjalistą z zakresu psychologii pracy, ale dobrze przeprowadzone rozmowy, informacja [nie w formie napadania na "kogoś" tylko na "coś"], uświadomienie pewnych zależności &#8211; to ważne.<br /> <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <br />
a teraz zmykam na moje nowe mieszkanko <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  pochwalę się &#8211; przeprowadzam się <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            Filipie,</p>
<p>Jeszcze mala dygresyjka &#8211; jak dlugo TY to wytrzymasz?? Oczywiscie wszystko zalezy od tego jak czesto obok Ciebie pojaia sie sytuacja konfliktowa.</p>
<p>Sugerowane przez Ciebie rozwiazanie kiedys uwazalam za doskonale. Wydawalo mi sie, ze mam dystans do tego i wszystko jest OK. Ale nie do konca widocznie tak bylo, poniewaz skonczylo sie do dla mnie takimi problemami ze zdrowiem, ze zdecydowanie zmienilam swoje podejscie do tego tematu.</p>
<p>Wyciszajac siebie w sytuacji konfliktowej dajesz przyzwolenie osobie konfliktowej na ciag dalszy &#8211; niezaleznie to tego czy w tym samym temacie czy nie. Zrob cos z tym, ROZMAWIAJ, przekazuj jakie sa Twoje odczucia. Inaczej wczesniej czy pozniej czeka Cie&#8230; wizyta u kardiologa;-)</p>
<p>Pozdrowionka:-)</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Aleksandra Jarmużek:</strong><br />
Filipie,</p></blockquote>
<p>
&#8230;<br />
<blockquote class="quote">sa Twoje odczucia. Inaczej wczesniej czy pozniej czeka Cie&#8230; wizyta u kardiologa;-)</p>
<p>Pozdrowionka:-)</p></blockquote>
<p>
Chyba się nie zrozumieliśmy.</p>
<p>Nie mówię o byciu w takiej sytuacji uległym bo rzeczywiście jest to droga do nikąt. Ale są dwie drogi. Możemy w przypadku konfliktu zacząć forsować (wykorzystując w argumentacji np wyższą pozycję w firmie) swoje rozwiązanie na silę. Jednak z pewnością zostanie to odebrane jako atak przez co nasz współpracownik zareaguje agresją i gwałtowną obroną.Możemy też na początku takiej sytuacji powiedzieć:<br />
&#8220;stary doceniam Twoją pracę i na prawdę uważam Ciebie za  specjaliste w wielu dziedzinach ale&#8230;&#8221;i tu zaczynamy płynąć:)W ten sposób za pomocą jednego zdania zaczynamy panować nad sytuacją a atakujący staje się potulny jak baranek.Okazanie szacunku jest doskonałym punktem  wyjścia z sytuacji konfliktowej. Sytuacja się wycisza przestają działać emocje, osoba która Ciebie zaatakowała dostaje to czego chce i się uspokaja co więcej zaczyna Ciebie lubić i szanować jako człowieka . Wtedy z pozycji bądź co bądź dużo silniejszej możemy zacząć rozwiązywać konflikt i wpływać na atakującego tak a żeby robił to co chcesz poprzez właśnie rozmowę. </p>
<p>Oczywiście możemy też zastosować argument siły. Ale moim zdaniem manager nie jest u góry, tylko na przedzie. Dużo łatwiej jest kierować drużyną która Ciebie lubi jako człowieka niż taką które się Ciebie boi jako przełożonego.</p>
<p>Zaczynając wypowiedz nie miałem zamiaru nikogo zawracać na swoją drogę. Chciałem podzielić się swoim doświadczeniem. Każdy ma inne problemy, z różnymi ludźmi &#8211; trzeba sobie z nimi jakoś radzić.<br />
Ja podaje tylko swoje sposób ale jestem również otwarty na inne sugestie i rozwiązania z którymi chętnie się zapoznam. Szczególnie że jak widzę są w wielu przypadkach poparte dużo większym doświadczeniem niż moje.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
f.<em>Edycja: dnia 25.08.07 o godzinie 12:46</em></p>
<hr />
<p>                                                            Ależ moi Drodzy &#8211; nikt nie mówi o wywalaniu ludzi just like that. To jakies nieporozumienie.<br />
Czym innym jest zatrudnienie człowieka &#8220;o trudnym charakterze&#8221; i akceptacja jego zachowania &#8220;do pewnej granicy&#8221; a czym innym odkrycie w firmie kogoś, kto ma po prostu kłopoty ze sobą.<br />
Człowiek &#8220;z trudnym chrakterem&#8221; powinien uzyskać akceptację wszystkich ludzi, którzy będą mieli z nim kontakt. Szef, który go przyjął niezbyt często siedzi vis a vis delikwenta. A jego współpracownicy &#8211; tak. Zapewniam &#8211; można dostać szału, albo to zaakcepować.<br />
Pracodawca nie jest lekarzem. Tak naprawdę interesuje go osiągniecie celów. Jeśli okazuje się, że jeden człowiek ma poważne problemy ze sobą ( a zwykle nie zdaje sobie z tego sprawy) to przepraszam &#8211; ma go na siłę zawlec do lekarza ?<br />
Pracodawca może z nim rozmawiać, próbować pomóc &#8211; jesli ktoś chce tą pomoc przyjać &#8211; ale to nie jest jego zadanie !<br />
Nie wiem czy mieliście kiedykolwiek  wątpliwą przyjemność pracowania z człowiekiem nie zdającym sobie sprawy ze swojej choroby. TO nie jest zabawne. To jest wręcz chodzeniem po linie. Czy mam prawo narażać zespoł na takie historie ? Raczej nie.<br />
Ludzie przychodzą do pracy pracować &#8211; w miłej, normalnej atmosferze. Zadaniem pracodawcy jest taką atmosferę zapewnić &#8211; bo w innej nikt nie będzie pracował. I jeśli w zespole jest ktoś kto rozwala cały dzień innym kudziom, to ja bardzo przepraszam, ale po kilku ostrzeżeniach nie ma innego wyjścia&#8230;</p>
<p>Jeśli ktoś pisze, że zwalnianie jest najprostsze i najłatwiejsze to pisze po raz kolejny: zwolnienie człowieka jest niezwykle trudne. Zawsze. Być może z boku wygląda to na &#8220;kaszkę z mleczkiem&#8221; ale tak nie jest.</p>
<p>najważneijszy jest jednak zespół a nie jeden człowiek z prlblemami. Chcesz być Matką Teresą jako szef &#8211; proszę uprzejmie &#8211; ale nie zmuszaj do tego całego zespołu, bo inni nie muszą być altruistami a to oni mają delikwenta 8h dziennie vis a vis.<em>Edycja: dnia 25.08.07 o godzinie 14:44</em></p>
<hr />
<p>                                                            Będzie anegdotka.</p>
<p>Do pracy przyszła dzieweczka. Delikatna, ulotna, ale posiadająca własne zdanie. Na okresie próbnym było ok.<br />
Potem coś sie zmieniło <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> :)<br />
Panna przychodziła codziennie do pracy zamiast o 9.00 jak biały człowiek &#8211; to o 12.00.<br />
NIby nic. Ma robote to zostanie dłużej, prawda ?<br />
Ale potem każde jej wejście do firmy to była burza. Codziennie coś &#8211; a o mąż ja wkurzył, a to dziecko darło ryja rano, a to teściowa zadzwoniła, a to samochód sie zepsuł, a to dostała mandat&#8230; I dym. Warczenie na wszystkich, rzucanie kubkami. <br />
Pierwsza rozmowa &#8211; polubowna, delikatne zwrócenie uwagi, że może by tak przychodziła &#8220;normalnie do pracy&#8221;, że może spokojniej, bez darcia się od progu&#8230;<br />
Kilka razy mało nie puściła firmy z dymem zostawiając jedzenie na kuchni. Kilka razy zostawiała otwarte okna i drzwi w biurze &#8211; zapraszając złodzieji. Sprawa przestała dotyczyć tylko &#8220;ciężkiego charakteru&#8221;<br />
Druga rozmowa &#8211; może ma problemy w domu, może jakoś pomóc, może potrzebuje urlopu&#8230;ale nieeeee <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  po co, wszystko OK.<br />
Trzecia rozmowa &#8211; już nieco ostrzej. Na stole regulamin firmy i umowa. &#8220;Jesteś takim dobrym pracownikiem, a niepotrzebnie psujesz sobie opinię&#8221;<br />
&#8220;Nerwy&#8221; zaczeły dotykać Klientów.<br />
Czwarta rozmowa &#8211; już niezbyt uprzejmie. &#8220;Albo się dostosujesz, albo poszukamy innych rozwiązań&#8221;.<br />
I już nie było tak przyjemnie. POleciały k****, zostało złapane krzesło &#8220;no teraz ci przyp****&#8221;. Zastanawiałam się nad wezwaniem policji. Życie uczy &#8211; nie zawsze mamy do czynienia z &#8220;sielanką&#8221;.</p>
<p>Szefowałam dziewczynie ze zdiagnozowaną schzofrenią &#8211; było o niebo łatwiej i przyjemniej. Dla obu stron. Pomimo, że czasami &#8220;załapywała fazę&#8221;, że wszyscy ją nienawidzą i spiskują przeciwko niej. A ja wolę wiedzieć z kim gram.. a tu współpraca była bardzo fajna.<em>Edycja: dnia 25.08.07 o godzinie 14:56</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Dagmara D.:</strong><br />
i umowa. &#8220;Jesteś takim dobrym pracownikiem, a niepotrzebnie psujesz sobie opinię&#8221;<br />
&#8220;Nerwy&#8221; zaczeły dotykać Klientów.<br />
Czwarta rozmowa &#8211; już niezbyt uprzejmie. &#8220;Albo się dostosujesz, albo poszukamy innych rozwiązań&#8221;.</p></blockquote>
<p>
 no i wlasnie o to mi chodzilo. ze jest pare stopni do wyrzucenia. i nie trzeba od razu siegac po to od razu. akurat w tym przypadku ani 1, druga czy 3cia rozmowa nie pomogly. taki ciezki przypadek i tyle. ale w innych sytuacjach moga pomoc. ja zawsze wobec moich pracownikow bylem otwarty i szczery &#8220;pokazesz mi ze potrafisz &#8211; awans wieksza kaska, bedziesz sie obijal &#8211; mniejza kaska a jak  bedzie to dluzej trwalo zobaczysz drzwi od zewnatrz.&#8221; nie wszyscy to rozumieli. wiec dla przykladu trzeba bylo pokazac co i jak. tu awans tu nagana a tu zwolnienie. mialem tez takiego jednego (to apropos latwego zwalniania) , zazwyczaj jak juz ktos u mnie przesadzil, a dodam ze jestem bardzo elastyczny i wyrozumialy, to nie mialem problemow ze zwolnieniem a wrecz przychodzilo mi to latwiutko. byl jeden taki co go trzymalem, niby cos robil, jak sie staral ale czesto sie obijal. rozmow chyba kilka z nim przeprowadzilem. musialem go trzymac bo mial dobre referencje od poprzedniego szefa i tak nie za bardzo moglem go wyrzucic. dodam jedynie ze byl to afroamerykanin 1,97cm wzrostu przy wadze ok 120kg. przy nim mialem opory ze zwolnieniem (nigdy nie wiadomo co mu do glowy wpadnie). na szczescie udalo mi sie go zwolnic, na dowidzenia dostalem koszulka firmowa w twarz <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> )).(myslalem ze bedzie gorzej). <br />
&#8212;i opowiadanko zainspirowane  doswiadczeniem Dagmary z furiatka:<br />
innym razem mialem wlasnie takiego jednego, z problemami,to z zona, to ze znajomymi, dom mu sie spalil, i wogole. kiedys problemy z prawem. ale caly czas obiecywal ze bedzie ok, raz bylo a raz nie. w koncu juz mialem dosc bo zaczynal sobie wszystko lekcewazyc i nie wytrzymalem. poszedl w odstawke. a ja&#8230;  w nagrode (sic) wychodzac wieczorem z pracy ujrzalem moj samochod &#8220;elegancko&#8221; porysowany kluczykiem <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ) przez tydzien w firmie wszyscy chodzili jak w zegarku i bali sie podejsc. sprzedaz sie zwiekszyla o jakies 170%, wystarczylo jak spojrzeli na moja mine. no a ex pracownik?? 3 miechy w stanowym wiezieniu <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            Rany, jak będę prowadził zespół to sam sobie porysuję furę. <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )))</p>
<hr />
<p>                                                            ja na wszelki wypadek mam porysowaną ..:)</p>
<hr />
<p>                                                            <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )))))))))</p>
<p>Niezłe. Ja nie, jakoś mi nie próbują&#8230;. Nawet parkingowi, co to mi w Wawie tłumaczą zagrożenia dla mojego autka.</p>
<p>Co do tych kilku rozmów, znowu teorią walnę. Nie my to pierwsi opisaliśmy, a niejaki Skinner.</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Dagmara D.:</strong><br />
I już nie było tak przyjemnie. POleciały k****, zostało złapane krzesło &#8220;no teraz ci przyp****&#8221;. Zastanawiałam się nad wezwaniem policji. Życie uczy &#8211; nie zawsze mamy do czynienia z &#8220;sielanką&#8221;.</p>
<p>Szefowałam dziewczynie ze zdiagnozowaną schzofrenią &#8211; było o niebo łatwiej i przyjemniej. Dla obu stron. Pomimo, że czasami &#8220;załapywała fazę&#8221;, że wszyscy ją nienawidzą i spiskują przeciwko niej. A ja wolę wiedzieć z kim gram.. a tu współpraca była bardzo fajna.<em>Edycja: dnia 25.08.07 o godzinie 14:56</em></p></blockquote>
<p>
Dagmaro<br />
Gratuluję managerskiego podejścia i anielskiej cierpliwości <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )))</p>
<p>Rozmowa z osobą konfliktową, ale myślącą, to najlepsze rozwiązanie, bo może czasami dojść do porozumienia <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>AR</p>
<hr />
<p>                                                            no no<br />
mozecie sie smiac. do mementu. moze sie wydawac ze w polsce do amerykanskich mentalnosci daleko, ale  niestety coraz czesciej bierzemy to co najgorsze z usa, wiec trzeba sie miec na bacznosci. mimo ze widze ze dagmarze i grzegorzowi wydaje sie to zabwne i malo realistyczne</p>
<p>Marcin</p>
<hr />
<p>                                                            Marcinie zgodzę się z Tobą, że zwalniany pracownik może się &#8220;odwdzięczyć&#8221; w podobny sposób jak Twój się odwdzięczył <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Niestety takie są realia.</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Marcin Słyk:</strong><br />
no no<br />
mozecie sie smiac. do mementu. moze sie wydawac ze w polsce do amerykanskich mentalnosci daleko, ale  niestety coraz czesciej bierzemy to co najgorsze z usa, wiec trzeba sie miec na bacznosci. mimo ze widze ze dagmarze i grzegorzowi wydaje sie to zabwne i malo realistyczne</p>
<p>Marcin</p></blockquote>
<p>Dla mnie to jest bardzo realistyczne i mało zabawne, ale to nie powód, bym umierała ze strachu. Trzeba nauczyć się z tym żyć normalnie..</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Filip Krauze:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Aleksandra Jarmużek:</strong><br />
Filipie,</p></blockquote>
<p>
&#8230;<br />
<blockquote class="quote">sa Twoje odczucia. Inaczej wczesniej czy pozniej czeka Cie&#8230; wizyta u kardiologa;-)</p>
<p>Pozdrowionka:-)</p></blockquote>
<p>
Chyba się nie zrozumieliśmy.</p>
<p>Nie mówię o byciu w takiej sytuacji uległym&#8230;</p></blockquote>
<p> <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Chyba jednak sie nie zrozumielismy;-) Absolutnie nie posadzam Cie o uleglosc. Chodzi o to, ze nawet jak wrzucasz na luz to gromadza sie w Tobie jakies emocje. Ktore kiedys dadza o sobie znac. Zauwaz, ze najbardziej zdystansowani (wydawaloby sie) ludzie bardzo czesto w koncu popadaja w &#8220;sercowe&#8221; tarapatki. Czego oczywiscie nikomu nie zycze:-)<br />
Podtrzymuje swoja teze, ze to nie rozwiazuje problemu osoby/sytuacji konfliktowej.</p>
<p>Pozdrawiam <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            Ze swojego krótkiego, życiowego doświadczenia powiem tak problem ten widziałem najlepiej rozwiązany w w 1 er RE w Aubagne, a wszyscy co tam byli to byli ludzie z którymi były i problemy a o konfliktowości to nawet nie mówię <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  &#8211; jeden wielki chaos.</p>
<p>Jednak rozwiązanie zostało znalezione <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  odpowiedni system motywacyjny plus odpowiedzialność zbiorowa rozwiązały lpotuy z najbardziej niezdyscyplinowanymi a przydatnymi dla tamtej struktury <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  wtym np ze zemną  (mnie wywalono na zbity)</p>
<p>Wniosek:</p>
<p>byt kształtuje świadomość a świadomość modeluje byt &#8211; zatem w odpowiednio stworzonych warunków jednostki się zawsze dostosują same <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  trzeba tylko mieć o warunkach pojęcie <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  i o ich tworzeni oraz mechanizmach &#8211; ot cała tajemnica <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam<br />
gość nie niedzielny <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<p>                                                            No co tam intelektualiści moi mili <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ?  napisałem ten przykład celowo byście się nie podniecali np takimi ogłoszeniami jak niekiedy wiszą w sieci <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  </p>
<p>- były spec z  jednostek do Bóg wie czego  itd.. robi szkolenie z zarządzania dla elity za 5000 w weekend miejsce np Poznań <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Bardzo dobrym miejscem do ćwiczenia podobnych sytuacji jest np:</p>
<p>- stanowisko wychowawcy na koloni dzieci np z ośrodka wychowawczego<br />
- bramka w dyskotece<br />
- stanowisko klawisza w ZK</p>
<p>lub inne miejsce o dużym i ciągłym natężeniu stresu i warunkowym przymusie jego rozwiązania lub rozwiązywania <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Przykładów skrajnych podawał więcej nie będę <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />   ale przypomnę praktykę, że na stanowiska o dużym ryzyku bardzo często w związku z powyższym dobierano ludzi o podobnej przeszłości czyli odpowiednio przygotowanych na stres <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam</p>
<p>Gość nie niedzielny <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Anna R.:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Dagmara D.:</strong><br />
I już nie było tak przyjemnie. POleciały k****, zostało złapane krzesło &#8220;no teraz ci przyp****&#8221;. Zastanawiałam się nad wezwaniem policji. Życie uczy &#8211; nie zawsze mamy do czynienia z &#8220;sielanką&#8221;.</p>
<p>Szefowałam dziewczynie ze zdiagnozowaną schzofrenią &#8211; było o niebo łatwiej i przyjemniej. Dla obu stron. Pomimo, że czasami &#8220;załapywała fazę&#8221;, że wszyscy ją nienawidzą i spiskują przeciwko niej. A ja wolę wiedzieć z kim gram.. a tu współpraca była bardzo fajna.<em>Edycja: dnia 25.08.07 o godzinie 14:56</em></p></blockquote>
<p>
Dagmaro<br />
Gratuluję managerskiego podejścia i anielskiej cierpliwości <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )))</p>
<p>Rozmowa z osobą konfliktową, ale myślącą, to najlepsze rozwiązanie, bo może czasami dojść do porozumienia <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>AR</p></blockquote>
<p> <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )))))))))))))))<br />
 &#8211; no i trzeba uważać , żeby nie za długo tłumaczyć , bo można samemu zrozumieć.:)<br />
Pozdrawiam<br />
Tadeusz <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hedgehog.telefony.name/?feed=rss2&amp;p=17750</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Bitwa o talenty&#8221; &#8211; w jaki sposób firmy walczą o talenty? Jaki jest wpływ employer branding&#8217;u na sukcesy rekrutacyjne? 2</title>
		<link>?p=17700</link>
		<comments>?p=17700#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jan 1970 01:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Barbara Zych:
Halo Talenty! To pytanie do Was!
Czy jak taki Talent szuka pracy/praca szuka jego   to bierzę pod uwagę raporty typu Najlepszy Pracodawca Roku? 
Czy ma to dla Was znaczenie?
Mój komentarz odnośnie rankingu w Polsce: 
was7.hewitt.com/bestemployers/europe/poland/pol&#8230;
Pozdrawiam,
BZ
W rankingu sa firmy ktore maja juz wypracowane metody i strukture. W takich warunkach osoby utalentowane, chcace cos zmienic, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="quote"><p><strong>Barbara Zych:</strong><br />
Halo Talenty! To pytanie do Was!<br />
Czy jak taki Talent szuka pracy/praca szuka jego <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  to bierzę pod uwagę raporty typu Najlepszy Pracodawca Roku? </p>
<p>Czy ma to dla Was znaczenie?</p>
<p>Mój komentarz odnośnie rankingu w Polsce: <br />
<a rel="nofollow"  href="http://was7.hewitt.com/bestemployers/europe/poland/polish/resultsbpn_2007.htm" rel="nofollow">was7.hewitt.com/bestemployers/europe/poland/pol&#8230;</a></p>
<p>Pozdrawiam,<br />
BZ</p></blockquote>
<p>W rankingu sa firmy ktore maja juz wypracowane metody i strukture. W takich warunkach osoby utalentowane, chcace cos zmienic, ulepszyc moga zginac w gaszczu polityki i biurokracji. Mozna sie tam wiele nauczyc, ale chyba warto szukac miejsca gdzie widac nasza &#8220;wartosc dodana&#8221; dla organizacji, osobisty wklad. <br />
pzdr, Iza<br />
                            						<span id="more-17700"></span><br />
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Kamil Stefańczak:</strong><br />
To może od razu stwórzmy wątek: dlaczego nie wierzymy, że można zrealizować/wykorzystać talent w pracy (no i dlaczego nasze talenta są tak marnowane przez managerów, w końcu powinni umieć je wykorzystywać)<br />
albo na wyższym poziomie ogólności&#8230;<br />
Dlaczego w Polsce nic się nie uda, nawet w czasach, kiedy to jest wiadomo, że będzie lepiej</p>
<p>W cholerę z tym nastawieniem ludzi <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam w ogóle nie serdecznie<br />
Kamil</p></blockquote>
<p>
Witaj, masz takie same patrzenie jak ja. Spędziłem w UK  prawie 4 lata, wróciłem do kraju i wracam do UK. Ale to co tu podam to tylko jeden element tej decyzji:</p>
<p>1. Siedzimy i rozmawiamy o rozwiązywaniu problemów. Ja stwierdzam, że jak czegoś nie wiem to popytam się ludzi w biurze i innych odziała i się dowiem. Na to szef przy wtórze reszty zespołu &#8220;Nikt Ci nic nie pomoże&#8221;. <br />
2. Szef mnie pyta &#8220;Jak Ty robisz, że tak dużo wiesz&#8221;. Moja odpowiedź &#8220;Chodzę i się pytam&#8221;.</p>
<p>Takie postępowanie jest złamaniem jednej z reguł niepisanych w firmie. Dla szefa chodzenie i pytanie się o coś to jak oświadczenie publiczne &#8220;Nie nadaje się na szefa&#8221;. W naszym kraju większość myli pojęcie zarządzania z pojęciem bycia omnibusem. Efekty są katastrofalne. Może z tego wynika, że nasz kraj rozwija się tak dobrze.<br />
Totalny brak wiary w to, że ktoś Ci pomoże. W UK jest to nie do pomyślenie każdy powinien Ci pomóc byś mógł wykonać swoją pracę. Tym bardzie twój szef. Ale w Polsce jest inaczej nie wiem dlaczego. Totalny brak wiary w to że ktoś w pracy może Ci pomóc.</p>
<p>Teraz z innej beczki. Praca w firmie to męska gra z niepisanymi zasadami. W firmach po drabinie kariery pną się osoby najemnie zagrażające swojemu szefowi. Pięcie się w górę nie jest to wynik kwalifikacji ale układów i pojmowania zagrożenia przez szefa. Logicznie biorąc jest to ciągłe obniżanie standardów zarządzania, aż firma upada lub ma kryzys. Wtedy robi się reorganizacje lub wymienia zespół, czyli pracowników. <br />
Następna reguła. Jest się lojalnym (ręka rękę myje). Dlatego teraz jest coraz więcej informacji o korupcji w firmach. W zeszłym roku VW zaś ostatnio Siemens. <br />
Obecnie wyścig szczurów objawia się tym, że szef już ma objawy lęków jak jego pracownik wykaże się większą wiedzą tylko w jednym aspekcie nie zaś w dziedzinie.<br />
Mnie osobiści spotkał fajny przypadek. Siedzę z moim szefem i przychodzi jego szef i słyszymy takie zdanie &#8220;Ty i Irek możecie mnie zastępować w przyszłości&#8221;. Efekt już nigdy nie ułożyły mi się stosunki z szefem bo zaczął konkurować ze mną, a nie ze swoim szefem.<br />
W korporacjach w Polsce nie ma szans na rozwój talentów osób nie posiadających odpowiedniej wiedzy jak manipulować swoim szefem. <br />
Podstawą jest podlizywanie się, udawanie głupszego od szefa i posłuszeństwo rozkazom jak w wojsku. Już nie mówię o wsadzeniu szefa do CC w każdym wysłany e-mailu. I nigdy, ale to nigdy nie wykazywać się talentem i wiedzą. Bo można dostać wypowiedzenie treści &#8220;Powód zwolnienia. Zbyt duża wiedza i aspiracje jak na tak małą firmę&#8221;. To jest autentyk jaki dostał mój znajomy. <br />
Jak tu być optymistą w tym kraju.</p>
<p>Pozdrawiam<em>Edycja: dnia 25.05.08 o godzinie 16:48</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Paweł S.:</strong><br />
To ja trochę od siebie&#8230;.</p>
<p>Ograniczenie &#8220;talentu&#8221; do managerów (a tak wynika z przytoczonej przez Mariusza definicji) jest bez sensu. Czy kaźdy utalentowany musi być managerem?</p>
<p>W historii da się znależć sporo przykładów, gdzie wybitne talenty bardzo znacząco wpłynęły na rozwój firm, ale do pomocy miały właśnie dobrych managerów, potrafiących pomóc w obszarach, którymi &#8220;talent&#8221; nie ma głowy się zajmować. </p>
<p>Czyli &#8211; posiadanie w firmie talentu wymaga współpracy &#8211; zatem zgranego zespołu &#8211; do rozwoju tak talentu jak i firmy. Skoro, jak Anna pisze, &#8220;talent towarzyszy człowiekowi&#8221; znaczy źe w zespole kaźdy, w róźnym stopniu, wykazuje się talentem.</p>
<p>Jak firma moźe walczyć o talent?<br />
Budując zespół, doceniając pracownika, ułatwiając pracę tak, by było pole do rozwoju. A przede wszystkim &#8211; ograniczyć strach przed pokazywaniem swoich mocnych stron! <br />
A z moich doświadczeń tego właśnie najbardziej brakuje.</p></blockquote>
<p>
To co napisałeś to teoria. Zaprószam do poszerzenia wiedzy w tym zakresie o praktykę. Proponuje lekturę &#8220;Jak pokonać rekina, czyli jak skutecznie współpracować i konkurować z mężczyznami&#8221; M. Hof-Glatz. Inne spojrzenie na świat i bardzo ciekawe.</p>
<p>Pozdrawiam<em>Edycja: dnia 25.05.08 o godzinie 16:54</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Rafal G.:</strong><br />
A ja zapraszam do lektury ostatnio wydanej ksiazki &#8220;Lowcy Glow&#8221; Michela Crespy. Whoa &#8211; nie moge jej odlozyc!</p></blockquote>
<p>
Przeczytałem tylko streszczenie tej książki i stwierdzam, że jest to naprawdę niezła pozycja. Jak dla mnie jest to ujawnienie niepisanych reguł jakie obecnie panują w firmach i może przerysowanie. Ale jak ją przeczytam to będę mógł wypełni się ustosunkować do tej książki. Jest już u mnie na liście do przeczytania. </p>
<p>Pozdrawiam</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Czeslaw Kowalczyk:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Damian Hajduk:</strong></p></blockquote>
</blockquote>
<p>(&#8230;)<br />
<blockquote class="quote">Bo ze wszyscy na takim marnotrawstwie talentow tracimy, to chyba kazdy rozumie.</p></blockquote>
<p>
Ciekawy przykład.</p>
<p>Natomiast wiara w powszechne zrozumienie zagregowanych strat ywoływanych przez marnotrawstwo talentów jest chyba zbyt optymistyczna. Panie Czesławie.<br />
Jeśli byłoby to takie powszechnie oczywiste, to juz dawno by temu zaradzono, albo przy najmniej próbowano zaradzić. Czyż nie tak?</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Ireneusz Pilawski:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Kamil Stefańczak:</strong><br />
To może od razu stwórzmy wątek: dlaczego nie wierzymy, że można zrealizować/wykorzystać talent w pracy (&#8230;)<br />
W cholerę z tym nastawieniem ludzi <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam w ogóle nie serdecznie<br />
Kamil</p></blockquote>
<p>
Witaj, masz takie same patrzenie jak ja. Spędziłem w UK  prawie 4 lata, wróciłem do kraju i wracam do UK. Ale to co tu podam to tylko jeden element tej decyzji:</p>
<p>1. Siedzimy i rozmawiamy o rozwiązywaniu problemów. Ja stwierdzam, że jak czegoś nie wiem to popytam się ludzi w biurze i innych odziała i się dowiem. Na to szef przy wtórze reszty zespołu &#8220;Nikt Ci nic nie pomoże&#8221;. <br />
2. Szef mnie pyta &#8220;Jak Ty robisz, że tak dużo wiesz&#8221;. Moja odpowiedź &#8220;Chodzę i się pytam&#8221;.</p></blockquote>
<p>(&#8230;)</p>
<p>Bardzo ciekawy punkt widzenia Panie Ireneuszu. Oczywiście rozumiem pewną przesadę wywołaną prawdopodobnie spojrzeniem &#8230; z lewej strony <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <br />
Jednak nie sposób odmówić w jakimś stopniu słuszności licznym Pana spostrzezeniom, zwłaszcza że są bogato opisane i uzasadnione.<br />
Niektóre z nich chyba wręcz wykonywaliśmy równolegle (tylko innym miejscu i czasie)</p>
<p>Tym bardziej jednak warto, żeby osoby tak wnikliwie osberwujące rzeczywistość jak Pan, zaangażowały się w korektę jej wad.<br />
Pogniewać się, zabrac swoje zabawki i pójść do sąsiedniej piaskownicy &#8211; tak jest najłatwiej,<br />
a skoro tak to zawsze zdąży Pan to zrobić <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p>Pogniewać się, zabrac swoje zabawki i pójść do sąsiedniej piaskownicy &#8211; tak jest najłatwiej,<br />
a skoro tak to zawsze zdąży Pan to zrobić <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>
Panie Damianie tak źle nie jest. Za rok jest zaplanowana następna próba. Musze się pozbierać po tym szoku jaki doznałem nie tylko mentalny ale finansowy także. Może jako człowiek ze swoimi talentami w końcu znajdę miejsce w ojczystym kraju. Tym razem się nie udało bo odwykłem w UK od wyścigu szczurów. Nie był to czas zmarnowany, gdyż znam pytanie dlaczego Polacy robią karierę na zachodzie jako inżynierowie lub naukowcy. Gdyż moim skromnym zdanie jesteśmy strasznie zawistnym narodem. Podkładamy sobie kłody pod nogi i dlatego w kraju mamy to co mamy. Jesteśmy sztywni i mamy niskie poczucie własnej wartości pomieszane z wymaganie dużego szacunku do siebie. Ale już jedna osoba wyjaśniła mi jak to działa. Np. jak ktoś mało wie w danej dziedzinie staje się w rozmowie autorytarny i uważa że wie najlepiej. Tak samo osoba o niskim poczuci wartości ciągle obawia się, że ktoś ją znieważa np. bo nie mówi Pan lub Pani. Podkładamy sobie świnie itd. Na emigracji nasze wady i zalety widać jak w soczewce. Los pozbawił nasz naród poczucia wiary w siebie i umiejętności radości z życia. Dał nam w zamian zawiść i ciągnięcie się nawzajem w dół. <br />
Przykład pracownik z jednego działu na zachodzie nazwał mnie i mojego szefa &#8220;Wonderful twins&#8221;. Po kilku dniach szef mnie się pyta, czy to mnie nie denerwuje. Nie dla mnie miło wiedzieć, że dla kogoś jestem cudowny. <br />
Można podać więcej przykładów ale po co.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Irek ale nie Pan bo ziemi nie mam, a wiedze tylko jakąś mam. <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> <em>Edycja: dnia 28.05.08 o godzinie 20:27</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p>Można podać więcej przykładów ale po co.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Irek ale nie Pan bo ziemi nie mam, a wiedze tylko jakąś mam. <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>
Irek bez ziemi? <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  To zawsze lepsze niż Ian bez Ziemi <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Mysle, że  w tym wszystkim jednak przesadnie gloryfikujesz Wielką Brytanię, stawiając ją jako wzór w kontraście z Polską.<br />
Znam bowiem osobiscie Anglików (czy szerzej Anglosasów), ktorzy osiedlili sie w moim miescie i za nic nie chca sie ruszać i wracać do siebie<br />
Formuują przy tym tezy jak dla mnie momentami zaskakujące:<br />
&#8220;- Frank, a wymień bracie 3 powody, dla których osiedliłeś się w Polsce<br />
- Mogę Ci wymienić co najmniej tuzin&#8230;<br />
- Ale wymień może trzy najważniejsze<br />
- Dobra, to tak:<br />
1. Lepiej wydeukowani i przez to bardziej na poziomie ludzie<br />
2. Różnorodny kraj oferujący sporo możliwości<br />
3. Bardziej o b y w a t e l s k i e podejście ludzi&#8221;</p>
<p>Po powrocie do domu po pierwsze musiałem upewnić się że dobrze rozumiem słowo &#8220;civic&#8221; &#8211; obywatelski <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> <br />
Sam widzisz, nie jest tam aż tak dobrze, żeby tu miało było tak źle!<br />
Staram się uwzględnić różne punkty widzenia na rzeczywistość.<br />
Jak już wspomniałem, nie oznacza to, że nie utożsamiam się w znacznym stopniu z niektórzymi Twoimi obserwacjami rzeczywistości, które sporo wyjaśniają zresztą.<br />
Po prostu i tu i w UK jak wszędzie na świecie &#8211; są i &#8216;za&#8217; i &#8216;przeciw&#8217;, &#8230; or pros &#038; contras <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam<br />
Damian</p>
<p>PS. Przy okazji dzieki za info na priv.</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p>
Mysle, że  w tym wszystkim jednak przesadnie gloryfikujesz Wielką Brytanię, stawiając ją jako wzór w kontraście z Polską.<br />
Znam bowiem osobiscie Anglików (czy szerzej Anglosasów), ktorzy osiedlili sie w moim miescie i za nic nie chca sie ruszać i wracać do siebie</p></blockquote>
<p>
No się nie dziwie, że nie chcą wrócić. Nie gloryfikuje UK. Każdy kraj ma swoje minusy i plusy. Jak ktoś myśli, że gloryfikuje ten kraj. Powiem, że mnie nie zrozumiał. Zastosowaliśmy pewien styl przenosin do Polski i nie wypalił. Teraz muszę wrócić do UK by się zreorganizować. Jak ma się rodzinę to jest to trudne do zrobienia.</p>
<blockquote class="quote"><p>Formuują przy tym tezy jak dla mnie momentami zaskakujące:<br />
&#8220;- Frank, a wymień bracie 3 powody, dla których osiedliłeś się w Polsce<br />
- Mogę Ci wymienić co najmniej tuzin&#8230;<br />
- Ale wymień może trzy najważniejsze<br />
- Dobra, to tak:<br />
1. Lepiej wydeukowani i przez to bardziej na poziomie ludzie<br />
2. Różnorodny kraj oferujący sporo możliwości<br />
3. Bardziej o b y w a t e l s k i e podejście ludzi&#8221;
</p></blockquote>
<p>
Punkt 1 i 2 tak. Punkt 3 tego nie wiem bo nasz kraj bardziej mi przypomina republikę bananową, a o UK nie wyrobiłem sobie jeszcze zdania. Choć pierwsze odczucia mówią mi że tu też coś nie tak.</p>
<p>Co do punktu 1 otrzymałem od urzędu wojewódzkiego w UK propozycje kursu &#8220;Free food safety course&#8221;. Część opisu &#8220;Do you know how to handle food safely &#8211; at home or at work? Are you familiar with the principles of safe storage and cleaning, and potential hazards? If not, then you, your family or customers could suffer serious consequences. &#8221; Bez komentarza bo u nas mamy Sanepid który mówi od jakiego producenta mają być w kuchni kafelki. Tak dba o nas państwo.</p>
<blockquote class="quote"><p>Po powrocie do domu po pierwsze musiałem upewnić się że dobrze rozumiem słowo &#8220;civic&#8221; &#8211; obywatelski <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>Jak napisałem nie wiem co, ale tu coś brzydko pachnie. Potrzebuje następne kilka lat by się dowiedzieć co.</p>
<blockquote class="quote"><p>Sam widzisz, nie jest tam aż tak dobrze, żeby tu miało było tak źle!</p></blockquote>
<p>
A czy ja powiedziałem, że jest tragicznie? Jest inaczej, jak dla mnie za bardzo serio i stresowo. Z drugiej strony my z obcokrajowcami obchodzimy się jak z porcelaną. Gorzej wypada to jak my się nawzajem traktujemy. Ja to nazywam kompleks biedniejszego kuzyna. Ale o stanie naszego kraju znajduje się w odpowiedzi na pytanie &#8211; dlaczego więcej rzeczy i pomysłów upada niż się realizuje w Polsce? </p>
<blockquote class="quote"><p>Staram się uwzględnić różne punkty widzenia na rzeczywistość.<br />
Jak już wspomniałem, nie oznacza to, że nie utożsamiam się w znacznym stopniu z niektórzymi Twoimi obserwacjami rzeczywistości, które sporo wyjaśniają zresztą.<br />
Po prostu i tu i w UK jak wszędzie na świecie &#8211; są i &#8216;za&#8217; i &#8216;przeciw&#8217;, &#8230; or pros &#038; contras <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>
Zgadza się ale jak poznajesz dwa smaki to tym lepiej wiesz który bardziej lubisz. Zanim poznasz lub poznałeś swoją żonę  miałeś kilka dziewczyn. To pomogło Ci zrozumieć co cenisz najbardziej w drugiej połówce. Tak samo ja. Uczymy się przez doświadczanie a nie przez opowiadanie. Moja żona w zupełności. Ja je mówię nie rób bo się sparzysz a ona mi odpowiada muszę się sparzyć by się nauczyć jak to jest.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Irek<br />
PS Już myślałem, że zauważyłeś tego skromnego tekstu <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> <em>Edycja: dnia 28.05.08 o godzinie 22:12</em></p>
<hr />
<p>                                                            w Niemczech nie jest wiele inaczej, jak chodzi o podejscie do talentow. Tez duzo bardziej kasa i ukladziki sie licza. I geniusze gloduja naokolo. Ale jak chce sie im pomoc to arogancko pyskuja(!) wszystko wiedza lepiej, sa &#8220;ambitni&#8221; (za samo to nigdzie nie placa) itd.</p>
<p>Pono w USA jest z tym troche lepiej.</p>
<p>Jak temu zaradzic? Moze tworzyc struktury, gdzie talenty sie rozpoznaje i popiera. I na tym zarabia. Diabelnie trudne, jak juz wiemy, acz realne.</p>
<p>Ktos ma pomysly w tym kierunku, to prosze na priv. Dodam jeszcze, ze na sponsora sie aktualnie nie nadaje. Po &#8220;inwestycjach&#8221; <br />
w polskie talenty &#8230;<br />
Ale kase mozna zdobyc, gdy sa przekonywujace perspektywy.</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Czeslaw Kowalczyk:</strong><br />
w Niemczech nie jest wiele inaczej, jak chodzi o podejscie do talentow. Tez duzo bardziej kasa i ukladziki sie licza. I geniusze gloduja naokolo. Ale jak chce sie im pomoc to arogancko pyskuja(!) wszystko wiedza lepiej, sa &#8220;ambitni&#8221; (za samo to nigdzie nie placa) itd.</p>
<p>Pono w USA jest z tym troche lepiej.</p>
<p>Jak temu zaradzic? Moze tworzyc struktury, gdzie talenty sie rozpoznaje i popiera. I na tym zarabia. Diabelnie trudne, jak juz wiemy, acz realne.</p>
<p>Ktos ma pomysly w tym kierunku, to prosze na priv. Dodam jeszcze, ze na sponsora sie aktualnie nie nadaje. Po &#8220;inwestycjach&#8221; <br />
w polskie talenty &#8230;<br />
Ale kase mozna zdobyc, gdy sa przekonywujace perspektywy.</p></blockquote>
<p>
Nie bardzo rozumiem twoje problemy z tzw geniuszami. Ale z tego co wiem. Problem polega na tym, że to są ludzie odrzuceni i po prostu są przez to cięższy w rozmowie. Druga sprawa trzeba umiejętnie z nimi postępować gdyż zwykle geniusz wiąże się z utratą pewnych cech lub nadwrażliwością u takich osób. Napisz mi dokładnie swoje doświadczenia z Polski na priva. To może mi się uda podpowiedzieć co można zrobić.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Irek</p>
<hr />
<p>                                                            maialbym Ci b. obszernie o tym pisac (wiele z tego jest wprost nie do wiary!)<br />
Zaczynam wierzyc, ze ci naprawde utalentowani, to prawie wszystko mocni odchylency. Czesto dzialaja na szkode wlasna i czyjas. <br />
I trzeba nie lada talentu, zeby ich (ewent.) ujarzmic &#8230;<br />
O ile w ogole. Jak ktos nie ma mozliwosci typu TV polsat, Siemens itp. niech sobie lepiej z tym da spokoj.</p>
<p>Jezeli sie tym tez zajmowales, to powinines cos wiedziec i rozumiec(?)</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Czeslaw Kowalczyk:</strong><br />
maialbym Ci b. obszernie o tym pisac (wiele z tego jest wprost nie do wiary!)<br />
Zaczynam wierzyc, ze ci naprawde utalentowani, to prawie wszystko mocni odchylency. Czesto dzialaja na szkode wlasna i czyjas. <br />
I trzeba nie lada talentu, zeby ich (ewent.) ujarzmic &#8230;<br />
O ile w ogole. Jak ktos nie ma mozliwosci typu TV polsat, Siemens itp. niech sobie lepiej z tym da spokoj.</p>
<p>Jezeli sie tym tez zajmowales, to powinines cos wiedziec i rozumiec(?)</p></blockquote>
<p>
Nie musisz pisać obszernie podaj dwa lub trzy przykłady najbardziej drastyczne dla Ciebie i jak wygląda działanie na czyjąś szkodę tych geniuszy. Zastanawiałeś się, że może oni się nazywali tylko geniuszami. Jak to stwierdziłeś, że są geniuszami?</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Irek</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Ireneusz Pilawski:</strong><br />
Nie musisz pisać obszernie podaj dwa lub trzy przykłady najbardziej drastyczne dla Ciebie i jak wygląda działanie na czyjąś szkodę tych geniuszy. Zastanawiałeś się, że może oni się nazywali tylko geniuszami. Jak to stwierdziłeś, że są geniuszami?</p></blockquote>
<p>przyklady: mialem w zeszlym roku piosenke w top ten, &#8220;Jakie masz plany&#8221;. Mozna bylo latwo pojsc za ciosem ale -</p>
<p>1. wykonawczyni w miedzy czasie wygrala Szanse na sukces. <br />
I oczywiscie zabronila dalszej emisji(!)</p>
<p>2. Koles ktory to produkowal, zamiast robic ze mna dalsze przeboje i castingi (tu sie samemu nic nie zdziala)<br />
zaczal &#8220;lansowac siebie&#8221;. nadal wszyszcy trzej wiazemy koniec z koncem. Choc moglismy byc zamozni.</p>
<p>3. Mam strone z e-bookami i blog, na ktorym mialem zeszulego miesiaca prawie 100.000 odwiedzin. Oczywiscie w tym czasie provider poklocil sie z dostawca serwera. A Admin (kolejny chaotyczny talent) szamocze sie z przeprowadzka i technika. </p>
<p>Jest naokolo bojkot, zamiast wspolpracy. Dzialanie na szkode wlasna i czyjas. <br />
Sam pewnie znasz dalsze przyklady ze swojego zycia. Jak to jest z &#8220;ludzmi utalentowanymi&#8221;</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Czeslaw Kowalczyk:</strong></p>
<blockquote class="quote"><p><strong>Ireneusz Pilawski:</strong><br />
Nie musisz pisać obszernie podaj dwa lub trzy przykłady najbardziej drastyczne dla Ciebie i jak wygląda działanie na czyjąś szkodę tych geniuszy. Zastanawiałeś się, że może oni się nazywali tylko geniuszami. Jak to stwierdziłeś, że są geniuszami?</p></blockquote>
<p>przyklady: mialem w zeszlym roku piosenke w top ten, &#8220;Jakie masz plany&#8221;. Mozna bylo latwo pojsc za ciosem ale -</p>
<p>1. wykonawczyni w miedzy czasie wygrala Szanse na sukces. <br />
I oczywiscie zabronila dalszej emisji(!)</p>
<p>2. Koles ktory to produkowal, zamiast robic ze mna dalsze przeboje i castingi (tu sie samemu nic nie zdziala)<br />
zaczal &#8220;lansowac siebie&#8221;. nadal wszyszcy trzej wiazemy koniec z koncem. Choc moglismy byc zamozni.</p>
<p>3. Mam strone z e-bookami i blog, na ktorym mialem zeszulego miesiaca prawie 100.000 odwiedzin. Oczywiscie w tym czasie provider poklocil sie z dostawca serwera. A Admin (kolejny chaotyczny talent) szamocze sie z przeprowadzka i technika. </p>
<p>Jest naokolo bojkot, zamiast wspolpracy. Dzialanie na szkode wlasna i czyjas. <br />
Sam pewnie znasz dalsze przyklady ze swojego zycia. Jak to jest z &#8220;ludzmi utalentowanymi&#8221;</p></blockquote>
<p>Witam Panie Czesławie,</p>
<p>Zastrzegam, że moje opinie przedstawione poniżej są tylko oparte na twoim opisie i moim doświadczeniu. Ale nie znam tych osób i nie wiem, czy nie są przesadzone. </p>
<p>
Pierwszy przykład. Zgodzę się to talent muzyczny ma ta osoba. Osoba utalentowana ale nie dojrzała. Jak to mówią palma odbiła wyniku marginalnego sukcesu ale to u większości osób spotkasz takie zachowanie. Wyjaśniła Ci choć swoje postępowanie, czy spotkałeś się ze zdaniem &#8220;Nie bo nie&#8221;?</p>
<p>Drugi przykład. Osoba poczuła wiatr w żagle i stwierdziła, że współpraca z tobą jest nie opłacalna. Jest to jej wybór własnej drogi, czy dobrze zrobiła czy źle musi sobie sama uświadomić. Musisz to uszanować.  Dla Ciebie pytanie. Dlaczego ta osoba doszła do takich wniosków? Czy jest utalentowana? Po tym co napisałeś nie widze by miała jakiś talent.</p>
<p>Trzeci przykład to dla mnie nie talent ale rzemieślnik co roboty dobrze nie umie wykonać a potrafi się pokłócić ze wszystkimi. Bo myślę że wszystkie rozumy zjadł. </p>
<p>Nie wiem jakiej narodowości był te trzy osoby, ale mógł bym się założyć, że to Polacy. Ja w pracy mam ten sam problem brak umiejętności współpracy i pracy w grupie. My jako naród konkurujemy między sobą na krew i życie by się do chapać. Nie umiemy się dzielić wygraną i nie umiemy cieszyć się tym, że ktoś wygrał. Wygląda to tak jakby na naszym narodzie stosowano ciągle strategie &#8220;Dziel i rządź&#8221;. Ostatni miałem przykład takiej taktyki w zastosowanej w pracy prze obcokrajowca. Na dobre to nie wyszło. Nam Polakom bo jesteśmy egoistami.  Teraz do Ciebie pytania &#8211; Dlaczego od Ciebie odchodzą osoby i nie umiesz ich utrzymać przy sobie by dalej widziały większe korzyści ze współpracy z Tobą niż działanie samemu? Może Ci też czegoś brak w obszarze pracy zespołowej. Ja miałem przypadek taki, że szef do mnie mówił fajne rzeczy które świadczyły, że powinienem mu ufać. Ale za diabła nie mogłem tego zrobić i współpraca się zakończyła. Proponuje sobie przeczytać książkę &#8220;Pięć dysfunkcji pracy zespołowej&#8221;  Patrick Lencioni (<a rel="nofollow"  href="http://www.tablegroup.com/pat/" rel="nofollow">www.tablegroup.com/pat/</a>) po tej książce łatwiej będzie Panu rozpoznać osobą z którą nie mam sensu współprac. Uważam, że opisany przez Pana problem jest głębszy i szerszy niż Panu się wydaje. To Pan decyduje z kim będzie współpracował i Pan musi być pewien rozpoczynając współpracę, że z daną osobą można to robić. To tak jak z wyborem żony.<br />
Pozdrawiam<br />
Irek</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Ireneusz Pilawski:</strong><br />
Proponuje sobie przeczytać książkę &#8220;Pięć dysfunkcji pracy zespołowej&#8221;  Patrick Lencioni (<a rel="nofollow"  href="http://www.tablegroup.com/pat/" rel="nofollow">www.tablegroup.com/pat/</a>) </p></blockquote>
<p>za rady ksiazkowe serdecznie dziekuje. Ogolnie wioda bardziej na manowce, niz pomagaja. Jeszcze to moze zrozumiesz, pozniej &#8230;<br />
<blockquote class="quote">po tej książce łatwiej będzie Panu rozpoznać osobą z którą nie mam sensu współprac.</p></blockquote>
<p>Tylko jedna na 100 osob nadaje sie do wspolpracy &#8211; statystycznie!!<br />
<blockquote class="quote">Uważam, że opisany przez Pana problem jest głębszy i szerszy niż Panu się wydaje. </p></blockquote>
<p>Tu sie niestety musze w 100% zgodzic<br />
<blockquote class="quote">To Pan decyduje z kim będzie współpracował i Pan musi być pewien rozpoczynając współpracę, że z daną osobą można to robić. To tak jak z wyborem żony.</p></blockquote>
<p>Tak, prawie wszystko(!) zalezy od tego KOGO spotkamy na drodze. <br />
A to nie calkiem od nas zalezy. A wlasciwie w niewielkim b. stopniu&#8230; jeszcze sie nieraz o tym przekonasz <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Zeby przyciagnac i zatrzymac przy sobie talenty, trza miec znamiona idola. A tu nie kazdemu bozia dala. Ale trudno sie mowi, walczy sie dalej <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ) Kazdy orze jak moze <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <em>Edycja: dnia 31.05.08 o godzinie 22:06</em></p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Czeslaw Kowalczyk:</strong>
</p></blockquote>
<blockquote class="quote"><p>za rady ksiazkowe serdecznie dziekuje. Ogolnie wioda bardziej na &gt;manowce, niz pomagaja. Jeszcze to moze zrozumiesz, pozniej &#8230; </p></blockquote>
<p>
Ja uważam, że nigdy nie za mało wiedzy. Z drugiej strony ta  książka jest napisana nie jak poradnik, ale jak powieść. Nie można też podchodzić, że to święta prawda, ale daje spojrzenie na problem z innej strony. Inspiruje do refleksji nad sobą i nad ludźmi których spotykamy.</p>
<blockquote class="quote"><blockquote class="quote">po tej książce łatwiej będzie Panu rozpoznać osobą z którą nie mam sensu współprac.</p></blockquote>
<p>Tylko jedna na 100 osob nadaje sie do wspolpracy &#8211; statystycznie!! 	</p></blockquote>
<p>
Nie wiem skąd ma pan tak dobre dane statystyczne. Ale ta informacja jest bardzo przygnębiająca.</p>
<p></p>
<blockquote class="quote"><p>Tak, prawie wszystko(!) zalezy od tego KOGO spotkamy na drodze. <br />
A to nie calkiem od nas zalezy. A wlasciwie w niewielkim b. stopniu&#8230; jeszcze sie nieraz o tym przekonasz <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p></blockquote>
<p>
To zależy czy szukamy, czy czekamy aż do nas przyjdzie. Oczywiście los ma swoje pięć groszy w tym. Ja im dłużej żyje zaczynam wierzyć, że my sami przyciągamy pewne typ osób do siebie.</p>
<blockquote class="quote"><p>
Zeby przyciagnac i zatrzymac przy sobie talenty, trza miec znamiona idola. A tu nie kazdemu bozia dala. Ale trudno sie mowi, walczy sie dalej <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ) </p></blockquote>
<p>
To co Pan napisał jest bardzo przygnębiające. Nie wiem co mam powiedzieć. Pozostaje trzymać za Pana kciuki by się w końcu udało i spotkał Pan tą jedną na sto do współpracy.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p><strong>Ireneusz Pilawski:</strong></p></blockquote>
<blockquote class="quote"><p>To co Pan napisał jest bardzo przygnębiające. </p></blockquote>
<p>bo prawdziwe &#8230; z zycia wziete<br />
<blockquote class="quote">Nie wiem co mam powiedzieć. Pozostaje trzymać za Pana kciuki by się w końcu udało i spotkał Pan tą jedną na sto do współpracy.</p></blockquote>
<p>tak przyjacielu, za pare dni koncze 54 lata i walcze o drobiazgi, gdzie mozliwe byly z latwoscia prawdziwe cuda. Ale glowa muru nie przebijesz.<br />
Czytaj, rozmyslaj, dzialaj. To i tak nie ma zadnego znaczenia.</p>
<p>Inaczej mowiac: rob co chcesz i nie daj sie zlapac <img src='http://hedgehog.telefony.name/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<hr />
<blockquote class="quote"><p>W rankingu sa firmy ktore maja juz wypracowane metody i strukture. W takich warunkach osoby utalentowane, chcace cos zmienic, ulepszyc moga zginac w gaszczu polityki i biurokracji. Mozna sie tam wiele nauczyc, ale chyba warto szukac miejsca gdzie widac nasza &#8220;wartosc dodana&#8221; dla organizacji, osobisty wklad. <br />
pzdr, Iza</p></blockquote>
<p>
Zdania na temat Talentów na forum są podzielone, dokładnie tak samo jak w firmach. <br />
Z doświadczeń moich i moich kolegów wynika, iż firmy szukają osób utalentowanych, ba mają takie talenty w swoich szeregach ale największym jednak problemem jest pokazanie im jasnej ścieżki kariery, realizowanej konsekwentnie… czyli inwestowanie w TALENTY… a kolejnie zatrzymanie ich dla firmy… jak to zrobić?</p>
<p>Dróg jest wiele… i każdy zapewne na tym forum ma swój pomysł… <br />
My mamy taki  Open Talents Program <a rel="nofollow"  href="http://www.openlearning.pl/opentalentsprogram.php" rel="nofollow">www.openlearning.pl/opentalentsprogram.php</a></p>
<hr />
<p>                                                            Ja krótko odpowiem na pytanie postawione w temacie:<br />
1.Walczą metodami EB i&#8230; pieniędzmi rzecz jasna.<br />
2.Jak się to przekłada na sukcesy rekrutacyjne? Z badań wynika, że bezpośrednio &#8211; są elementy, które sprawiają, że pracownicy chętniej aplikują do jednych firm, niż do drugich oraz narzędzia EB powodujące, że np. na długo pozostają w organizacji. <br />
Polecam wątek o rynku EB w Polsce, na forum poświęconemu EB.<br />
Pozdrawiam,<br />
Marek</p>
<hr />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hedgehog.telefony.name/?feed=rss2&amp;p=17700</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
